Używasz przeglądarki Internet Explorer 6, która nie jest wspierana nawet przez producenta.
W związku z tym, cześć funkcjonalności serwisu może być dla Ciebie niedostępna.
Radzimy zainstalowanie nowszej wersji Internet Explorera (zobacz tu) lub innej przeglądarki (zobacz tu lub tu).
...

Wpływ międzynarodowych przejęć firm na polski rynek
  •   

26 lipca   oprac. cza
Wpływ międzynarodowych przejęć firm na polski rynek W funkcjonowanie każdej działalności biznesowej wpisane jest dążenie do rozwoju i wzrostu przedsiębiorstwa. Cel ten można osiągać bazując na zasobach i umiejętnościach własnych, bądź klasycznie rozumianych inwestycjach kapitałowych. Alternatywą są fuzje i przejęcia przedsiębiorstw (mergers and acquisitions, M&A). Nie są to procesy nowe - towarzyszą rozwojowi gospodarki od połowy XIX w., więc od czasu powstania masowej produkcji i dużych przedsiębiorstw.
 

Jak podaje Forbes, wartość dziesięciu największych transakcji na rynku fuzji i przejęć w Polsce w samym 2016 roku sięgnęła 41 mld złotych. W sumie tego rodzaju transakcji w było w naszym kraju w ubiegłym roku 279[1]. Potencjał tej ścieżki rozwoju doskonale rozumie Grupa Assa Abloy. Po doświadczeniu udanego przejęcia Mercor Doors - największego w Polsce i jednego z największych w Europie dostawców oddzieleń przeciwpożarowych, podpisała w lutym umowę zakupu LOB - czołowego producenta zamków mechanicznych i właściciela najbardziej rozpoznawalnej marki w tej branży w Polsce.

148 przejęć

 

— Akwizycje to ważna część naszej strategii zwiększania udziału w rynku. W ciągu ostatnich 10 lat dokonaliśmy 148 przejęć, przy czym koncentrowaliśmy się na rynkach wschodzących, uzupełniając bieżącą ofertę oraz dodając nowe technologie i rozwiązania w kluczowych obszarach oferty — mówi Achim Haberstock.

Szwedzka firma zadomowiła się na polskim rynku i - jak przyznaje Bartosz Kaczorowski, dyrektor zarządzający Assa Abloy Mercor Doors - trwają rozmowy na temat kolejnych przejęć.

Akwizycje jako element strategii rozwoju firmy jest naturalnym następstwem globalizacji oraz próbą sprostania narastającej konkurencji. Pozwala zrealizować rozmaite cele i zadania, takie jak wzrost firmy, osiągnięcie przewagi konkurencyjnej, poszerzenie rynku lub asortymentu czy obniżenie ryzyka działalności. Rezultaty przejęć dostrzegalne są przede wszystkim w dwóch obszarach - działalności operacyjnej i wynikach finansowych połączonych firm.


2+2=5

Decyzja o przeprowadzeniu transakcji wiąże się nierzadko z obarczeniem szeregiem trudności i niemałym ryzykiem. Podmioty uczestniczące w przejęciu biorą nie siebie dużą odpowiedzialność za skuteczne przeprowadzenie sprzedaży i licznych jej następstw. - Mamy świadomość, że takie transakcje wymagają ogromnej staranności. Proces łączenia musi zostać poprzedzony gruntowną analizą na każdej możliwej płaszczyźnie, tzw. due diligence, przeprowadzaną przez profesjonalnych doradców. Konieczne jest też wdrożenie optymalnego procesu integracji z nabytą firmą, tak by nowy w grupie podmiot w szybkim tempie w pełni uzyskał efekty synergii z przejęcia - dodaje Bartosz Kaczorowski.Znaczną część korzyści płynących z pomyślnie przeprowadzonej akwizycji wiązać należy z efektem synergii. Zgodnie z tą regułą, którą w skrócie można zapisać jako “2+2=5”, wspólne działanie wszystkich składowych jest znacznie wydatniejsze od poszczególnych części z osobna. Efekt synergii (obowiązujący w każdej dziedzinie) w ekonomii oznacza osiąganie większych korzyści, dzięki odpowiedniemu połączeniu wszystkich części składowych. Dotyczy to m.in. przejęć. Wskutek efektu synergii zwiększa się wydajność pracy, a zmniejszeniu ulegają koszty. Pozwala to zwiększyć dynamikę rozwoju i zmniejszyć ryzyko działania. Przejęcie oznacza również dostęp do unikatowych zasobów oraz pozyskanie nowych rynków zbytu (nowych kanałów dystrybucji i grup klientów), a przez to poprawę możliwości konkurowania.

Akwizycja niesie ze sobą wiele korzyści dla obu stron transakcji jako podmiotów gospodarczych, ale również daje liczne szanse kadrze pracowniczej. Kariera w dużym, rozwijającym się przedsiębiorstwie o silnym umocowaniu na rynku czy połączenie ciekawych zmian i wyzwań bez konieczności przenosin i utrzymaniu dotychczasowego środowiska pracy to tylko część z nich.

Odważnie, ale z rozwagą

Polski rynek fuzji i przejęć wciąż wyróżnia się istotnie dużym potencjałem. Wg raportu “M&A Index Poland - Fuzje i przejęcia w 2016 roku”[2], choć w ubiegłym roku odnotowano mniejszą liczbę transakcji, na polskim rynku fuzji i przejęć padł rekord, jeżeli chodzi o wartość transakcji. Wg ekspertów Fordata, na tle regionu Europy Środkowo-Wschodniej, pod względem liczby transakcji wciąż jednak najlepiej wypada Polska, a pod względem ich wartości - Rosja. Zdaniem analityków rynek jest stabilny i może się rozwijać. Sprzyjać temu może choćby niski kurs złotego, dzięki któremu wyceny polskich spółek dla inwestorów zagranicznych stają się bardziej atrakcyjne.

Ocenia się, że rynek M&A w Polsce może znacznie przyspieszyć wraz z falą sukcesji pokoleniowej w polskich firmach rodzinnych. Jako jeden z powodów relatywnie jeszcze niewielkiej liczby transakcji podaje się mentalność właścicieli spółek, emocjonalnie związanych ze swoimi biznesami, które zakładali na początku lat 90, tuż po przemianie ustrojowej. Rynek akwizycji stanowi dla inwestorów przestrzeń wielu wyzwań. Z jednej strony przejęcie to atrakcyjna droga rozwoju pozwalającą na fuzję doświadczeń, z drugiej - wymaga ostrożności i starań celem eliminacji ryzyka. Nie jest to jednak w biznesie sytuacja odosobniona. W takich przypadkach sprawdza się łacińska dewiza “Nec temere, nec timide” - “Odważnie, ale z rozwagą”.

[1] Emerging Europe M&A Report 2016/17, CMS, 2017

[2] http://fordata.pl/wp-content/uploads/2016/12/Raport_MA_Index_Poland_2016.pdf

  •   
Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Regulaminie Korzystania z Serwisu.

Komentarze

28 lipca
każdy ma możliwosc przejmowania zagranicznych firm ale nie kazdy ma taki budzet. Polskie firmy jednak się jeszcze dobrze trzymają, jak np M&W Spedition, spedycja z Wielkopolski z okolic Poznania, ma dużo kontrahentów z zachodu, Niemcy, Belgia, Holandia do tego stopnia, że ciągle brakuje im przewoźników, a ładunków mają coraz więcej juz od kilku lat.

Aby komentować, musisz się zalogować.