Wiosną 2012 r. ma rozpocząć funkcjonowanie Pierwszy Polski Klaster Transportowy (PPKT). Definicja klastra brzmi: „Grupa zainteresowanych osób lub firm, dążących do wspólnego celu, optymalizując działania i koszty. Tym celem są zazwyczaj większe dochody”. PPKT ma się składać z jednej strony z zleceniodawców transportowych, a z drugiej – z firm zajmujących się towarowym transportem drogowym. Dla przewoźników celem przynależności do klastra jest wożenie za godziwe stawki frachtowe. Godziwe, czyli zapewniające dochód oraz odnawialność majątku i parku samochodowego. Dla zleceniodawców przewidywane korzyści to: wysoka jakość usług transportowych, stabilna, na niskim poziomie, stawka frachtowa, pomoc w okresach szczytów zapotrzebowania na transport.
Czy pogodzenie interesów zleceniodawców transportowych i przewoźników jest możliwe? Czy klaster to szalony pomysł, czy słuszna idea? Czy jest w stanie zapewnić przewoźnikom - godziwe stawki, a załadowcom - wysoką jakość usług transportowych? Zachęcam do dyskusji na na Forum Loga24.
Szczegóły - w załączonym wywiadzie z Tomaszem Sączkiem, z firmy Infinity Management, współorganizatorem PPKT.
