Podczas ostatniego Truck&Business Day w rozmowach z przewoźnikami drogowymi słyszałem, że stawki frachtowe drożeją od co najmniej pół roku. Wcześniej, na skutek kryzysu, taniały za sprawą zjawiska nazwanego "wojną frachtową" ze względu na intensywność i zajadłość, z jaką gracze rynkowi wymuszali obniżki. Z jednej strony zdarzali się przewoźnicy psujący rynek, a z drugiej zleceniodawcy transportowi wymuszali obniżanie stawek. Skutki tego są wszystkim Wam znane.
Mam więc kilka pytań:
- Czy stawki wracają do opłacalnej wysokości?
- Czy jednak wojna na frachty będzie dalej trwała?
- Czy następuje stabilizacja na rynku transportowym, a może transport jest na fali wzrostowej?
