4 listopada 2010
#7
Trochę boję się o tą przyszłość, a szczególnie w kontekście innej naszej dyskusji, którą rozpoczął Marek na naszym forum. Czy ludzie logistyki, tej wysoce zautomatyzowanej, skomputeryzowanej, wymagającej na każdym kroku i w każdym momencie szybkiego podejmowania decyzji nie za bardzo zaufają systemom, czy nie zatracą zdolności krytycznego myślenia. Nadal jeszcze, mimo dynamicznego rozwoju szkolnictwa logistycznego, do obszarów logistyki trafiają ludzie przypadkowi, ludzie traktujący logistykę jako swoistą przechowalnię, poczekalnię.
Nie twierdzę tu, że jest tak wszędzie, ale jednak jest. Ja osobiście widzę to na kursach które prowadzę.
Jest Was wizjonerów w Polsce kilku, zarażonych twórczym podejściem do logistyki, chcący ją zmieniać, czy właściwie ustawić do przyszłych wyzwań.
Ja natomiast osobiście uważam, że nadal najbardziej cennym zasobem w firmach będzie człowiek i jego możliwości. Wydaje mi się, że już niedługo dojdziemy do takiego etapu nasycenia logistyki informatyką, automatami, wysoce wydajnymi urządzeniami, że zapytamy samych siebie: PO CO NAM TO?
Chciałbym się mylić, ale w sytuacji, gdy sami zinicjowaliśmy ten wyścig ku nowoczesności, a w Polsce potrzebowaliśmy tak naprawdę tylko 15 lat, aby osiągnąć to co inne nacje (Amerykanie, Japończycy, Niemcy itp) robiły w kilkadziesiąt, to czy czasem sam wyścig nie przegoni nas samych?
Dla dobra przyszłości logistyki uważam, że należy bardzo szybko przygotować ludzi do dokonywania błyskawicznych analiz, kalkulacji opłacalności, wyznaczania pewnych granic, czyli ludzi logicznie myślących, a nie wierzących bezkrytycznie w systemy, ludzi dla których logos, logiamos, naprawdę znaczyć będzie to co znaczy.
Sumując, bez inwestowania w ludzi na nic zdadzą się nam narzędzia, o których piszecie. Nadchodzi czas szukania ludzi dla naszej logistyki.
Ludzi mądrych, chcących wdrażać w firmach Wasze Panowie zdobycze i pomysły, ale naprawdę p[otrzebne, a niekoniecznie modne.
Nadchodzi ERA WERYFIKACJI LUDZI W LOGISTYCE, a nie tylko weryfikacji oprzyrządowania.
Niektóre Pnienki nie muszą być ładnie ubrane, posiadać wypaśnej fury, komóry, kupy kasy, a będą przecież doskonałymi gospodyniami w domach, a przez to bardzo cenne.