Używasz przeglądarki Internet Explorer 6, która nie jest wspierana nawet przez producenta.
W związku z tym, cześć funkcjonalności serwisu może być dla Ciebie niedostępna.
Radzimy zainstalowanie nowszej wersji Internet Explorera (zobacz tu) lub innej przeglądarki (zobacz tu lub tu).
...

LOG24 - HUMOR

Dyskusja publiczna  |  34 wpisy  |  15 dyskutantów
 
Marek Jędra Marek Jędra autor ma 22 podziękowania
 
#1
Skoro każde szanujące się FORUM ma jakiś kącik z humorem branżowym, to chyba pora na nasz własny...
Zapraszam do kontynuacji...



__________________________________________________________
Na początek negocjacje branżowe :)
__________________________________________________________


Operator: To wspaniale !!! Cieszę się że będziemy mogli przejąć fragment obsługi Państwa łańcucha dostaw !
Klient: Jeszcze nie podjęliśmy ostatecznej decyzji...

Operator: Nasi handlowcy przedstawili przecież wszystkie zalety firmy...
Klient: Ale czy my się w ogóle rozumiemy ?

Operator: Ależ tak! Oczywiście !
Klient: A czy w momencie pozyskania nowego kontraktu staniemy się dla was mniej istotnym partnerem ?

Operator: Absolutnie nie, klient to ludzie a nie podmioty !
Klient: A czy będziecie zawsze względem nas lojalni ?

Operator: Tak, będziemy!
Klient: Będziecie zawyżać faktury ?

Operator: To absolutnie nie wchodzi w grę !
Klient: Czy możemy wam zaufać ?

...

A teraz spróbujmy spojrzeć prawdzie w oczy i prześledzić negocjację od dołu do góry... :) :) :)

Adam Majchrzak Adam Majchrzak autor ma 8 podziękowań wpis ma 1 podziękowanie
 
#2
http://sandler-club.pl/Start/welcome

Marek Jędra Marek Jędra autor ma 22 podziękowania wpis ma 1 podziękowanie
 
#3
A dlaczego nie mamy rubryki POZNAM LOGISTYKA :)


Młody logistyk pisze do poznanej na LOG24 młodej kobiety...
- znamy się już od kilku tygodni, moglibyśmy się spotkać w realu ?
- ale u nas nie ma Reala, możemy się spotkać w Żabce ?

------------------------------------------------------------------------
wszelkie podobieństwa nazw i zdarzeń, jeżeli w ogóle występują, są dziełem przypadku i nie są zamierzone.
------------------------------------------------------------------------

Anna Trzcińska Anna Trzcińska autor ma 4 podziękowania wpis ma 1 podziękowanie
 
#4
Logistyka - jest terminem opisującym proces sprawnego i efektywnego planowania. A co jeśli ktoś jest ponad to?

http://webo.pl/thumbnails-62.html

:) na koniec ciężkiego dnia logistyka ...

Marek Jędra Marek Jędra autor ma 22 podziękowania
 
#5
Jak tak dalej pójdzie to może się okazać że zaczniemy czerpać z tych "innowacji" jak z godnych naśladowania praktyk :) :) :)

Osobiście bardzo sobie jednak cenię uzuskanie jak najwyższego współczynnika wypełnienia środka transportowego, więc mam pewne zastrzeżenia co do profesjonalizmu logistyków na zdjęciu:

http://webo.pl/displayimage-62-44.html

Skoro chłopaki nie mają ograniczenia w kubaturze naczep to mogliby się bardziej postarać :)

Kasia Ostojska Kasia Ostojska autor ma 4 podziękowania wpis ma 2 podziękowania
 
#6
Poniżej stary dowcip, ale co tam...

Autostopowicz zatrzymuje TIRa z wieeelką naczepą, wsiada, jadą...
Po kilkunastu kilometrach TIR zaczyna zwalniać, silnik wyje, kierowca redukuje biegi a samochod traci siłę i zatrzymuje się, kierowca wjmuje spod siedzenia kij bejsbolowy, wyskakuje z auta i uderza dookola w plandekę.
Autostopowicz zrobił oczy jak 5 złoty, ale widzi, że kierowca zdenerwowany, wiec o nic nie pyta, żeby się nie narażać. Ruszają, jadą dalej..., po kilkunastu kilometrach sytuacja się powtarza, zatrzymują sią, kierowca ponownie sięga po kij, ale autostopowicz nie wytrzymuje i pyta co jest grane, a kierowca na to:
- Wiesz pan wioze 30 ton kanarków, a samochod ma ładowność 15 ton, więc...
połowa musi latać!

Adam Błuś Adam Błuś autor ma 13 podziękowania wpis ma 1 podziękowanie
 
#7
dzwoni żona spedytora ze szpitala i mówi kochanie przyjedź bo za chwilę będę rodziła.

Spedytor oczywiście odsłuchał pocztę, wsiadł do taksówki i pędzi do szpitala oczywiście w międzyczasie załatwia nowe transporty.

W końcu wpada do szpitala leci do pokoju ale tu zaskoczenie - w pokoju nie ma żony
niewiele zdążył pomyśleć rezolutny spedytor bo dalej dzwonią i dzwonią klienci więc zostawił żonie na łóżku karteczkę z napisem

- jak będziesz na pusto to zadzwoń:)

Marek Jędra Marek Jędra autor ma 22 podziękowania wpis ma 2 podziękowania
 
#8
Pewnego dnia Joanna nie wytrzymała stresu i postanowiła ze sobą skończyć...
Weszła do kuchni i usiadła obok lodówki. Za oknem kilka pięter niżej usłyszała znajomy warkot silnika ciężarówki jej męża. Zbyszek wrócił właśnie z trasy do Monachium. Po chwili wszedł do domu i po przywitaniu się z Joanną wyjął z lodówki piwo i otworzył je. Joanna w tej samej chwili wyrwała mu z ręki pełną jeszcze butelkę i wyrzuciła ją przez okno.

Śmierć miała bardzo szybką…

_________________


Do właściciela stacji benzynowej przychodzi facet i pyta:
- Szuka pan ludzi do pracy?
- Nie, mamy komplet załogi, a nawet o dwie osoby za dużo.
- Naprawdę ?
- Przykro mi, ale mówię absolutnie prawdę..
- No to do jasnej cholery, może mnie ktoś wreszcie obsłuży !!!!

Marek Jędra Marek Jędra autor ma 22 podziękowania
 
#9
Przychodzi spedytor do działu wysyłek pewnego producenta zapytać o zlecenia transportowe...
Przyjmuje go sympatyczna młoda pani nie przerywając przeglądania grubych segregatorów...

- Dzień dobry, czy ma Pani może jakieś zlecenia transportowe ?

- Tak proszę Pana, 3.000 pełnych palet tygodniowo, wszystko z magazynu produkcyjnego z Krakowa do Gdańska, płatne 15 zł za kilometr, dodatkowo pokrywamy koszty noclegu i obiad dla kierowców, pokrywamy również ubezpieczenie, dopuszczamy przejazd dłuższą trasą w celu zwiększenia bezpieczeństwa transportu, załadunek i rozładunek realizują nasi pracownicy...
Po każdym transporcie kierowca otrzymuje od nas darmowe mycie pojazdu z naczepą - kontynuuje...

- Mocno zdziwiony spedytor pyta... żartuje Pani... ???

- Tak! Ale to Pan pierwszy zaczął !

Anna Kalista Anna Kalista autor ma 2 podziękowania wpis ma 2 podziękowania
 
#10
Żona do męża logistyka:
- Poznajesz człowieka na fotografii?
- Tak.
- OK, dzisiaj o 16.00 odbierzesz go z przedszkola.

Marek Jędra Marek Jędra autor ma 22 podziękowania
 
#11
Po kilku dniach wraca z trasy późną nocą kierowca.
Nie budząc żony kładzie się ciuchutko obok niej w sypialni.
Rano po przebudzeniu zaczynają rozmawiać i wtedy on widzi kątem oka obok łóżka prześliczną parę nowych pantofli...

- Oooo... skąd masz takie ładne pantofle?
- Wiesz? Miłam kilka dni temu straszne szczęście. Przechodzę obok śmietnika i widzę parę pantofelków. Przepiękne! I nawet mój rozmiar!
- Oooo... To rzeczywiście...

Po chwili dostrzega w uchylonej szafie błyszczące futro z norek.
- Co ja widzę? Jakie piękne futro!
- Nie uwierzysz. Wracam wczoraj z pracy a tutaj obok domu na drzewku wisi to właśnie futro z norek. Idealnie na mnie pasowało, wygląda jak prosto z sklepu. Niesamowite miałam szczęście.

Mąż z niedowierzaniem kręci głową.
Rzeczywiście z ciebie szczęściara.
A ja - nie wiedząc czemu - nie mam tyle szczęścia.
Wyobraź sobie że przed chwilą włożyłem rękę pod poduszkę i znalazłem bokserki. Ale to kompletnie nie mój rozmiar.

Adam Błuś Adam Błuś autor ma 13 podziękowania
 
#12
Najskrytsze marzenie logistyka :

1. Córka na okładce "Cosmopolitan"
2. Syn na okładce "Przegląd Sportowy"
3. Kochanka na okładce "Playboy"
4. Żona w programie "Ktokolwiek widział ktokolwiek wie"......

trochę szowinistyczny ale całkiem dobry kawał

Kasia Ostojska Kasia Ostojska autor ma 4 podziękowania
 
#13
Zwierzenia kierowcy: "Rząd cały czas marudzi, że z powodu globalnego ocieplenia powinniśmy oszczędzać energię, palić mniej światła. Więc wczoraj wyłączyłem światła na godzinę. Potrąciłem trzech rowerzystów..."

Kasia Ostojska Kasia Ostojska autor ma 4 podziękowania wpis ma 1 podziękowanie
 
#14
Też stare, ale jeszcze bawi:
Kierowca tira jedzie sobie przez miasto, nagle patrzy - wiadukt, a obok znak - wysokość do 4 m. Jego tir był wyższy, ale postanowił zaryzykowaćo oczywiście zaklinował się. Wychodzi zdenerwowany z samochodu. Nagle zauważa stojący z tyłu radiowóz. Policjant wychodzi z radiowozu i mówi: - Co, zaklinowaliśmy się? - Nie panie władzo, wiadukt wiozłem i mi benzyny zabrakło.

Kasia Ostojska Kasia Ostojska autor ma 4 podziękowania wpis ma 1 podziękowanie
 
#15
i jeszcze jeden:
Egzamin na prawo jazdy. Egzaminator zadaje kursantowi pytanie:
- Ma pan skrzyżowanie równorzędne. Tu jest pan w samochodzie osobowym, tutaj tramwaj, tu ciężarówka, a tu karetka na sygnale. Kto przejedzie pierwszy?
- Motocyklista - odpowiada pytany.
- Panie, co pan wygadujesz - warczy zły egzaminator - Toż przecież mówię, jest pan, tramwaj, TIR i karetka. Skąd wziął się motocyklista?
- A cholera ich wie, skąd oni się biorą.

Anita Syguda Anita Syguda autor ma 3 podziękowania wpis ma 2 podziękowania
 
#16
Z listów do redakcji:


"Proszę o pomoc i radę !!!

Jakiś czas temu zacząłem podejrzewać swoją żonę KASIĘ o zdradę. Skąd się dowiedziałem? No bo zachowuje się typowo dla takich sytuacji. Gdy odbieram telefon w domu, po drugiej stronie ktoś odkłada słuchawkę. Gdy jestem w pracy zawsze ma wyłączony telefon. Ma często spotkania z koleżankami, niespodziewane wyjścia na kawę czy po książkę. Na pytanie z kim z naszych wspólnych znajomych się spotyka, odpowiadała, że są to nowe przyjaciółki i ja ich nie znam. Zazwyczaj czekam na taksówkę, którą ona wraca do domu, jednak żona wysiada kilkaset metrów wcześniej i resztę drogi idzie na nogach tak, że nigdy nie widzę jakim samochodem przyjeżdża i z kim. Kiedyś wziąłem jej komórkę, tylko aby zobaczyć która godzina. Wtedy ona po prostu dostała szału i zakazała dotykać jej telefonu. Przez cały ten czas nie mogłem się zdecydować, by porozmawiać z nią o tym wszystkim. Pewnie nie dowiedziałbym się prawdy, gdyby nie przypadek. Pewnej nocy KASIA niespodziewanie gdzieś wyszła. Ja się zorientowałem, że coś nie tak. Wyszedłem na zewnątrz. Postanowiłem schować się za moją BMW COUPE 328, skąd był doskonały widok na całą ulicę, co pozwoliłoby mi zobaczyć, do jakiego samochodu wsiądzie. Kucnąłem przy swojej furze i nagle z niepokojem zauważyłem, że tarcze hamulcowe przy przednich kołach mają jakieś brunatne plamy, podobne do rdzy! Proszę mi odpowiedzieć, czy ja mogę jeździć z takimi tarczami hamulcowymi, czy trzeba je stoczyć? Jeżeli natomiast trzeba je wymienić, to czy można zamontować tańszy zamiennik, a nie oryginalne? A jeżeli tak, to jakiej marki najlepiej? Proszę pomóżcie to dla mnie bardzo ważne! Jestem tym faktem poważnie podłamany."

Andrzej Zybert Andrzej Zybert autor ma 7 podziękowań wpis ma 2 podziękowania
 
#17
Niebezpieczny zawód - serwisant.

Młode małżeństwo mieszka w starej kamienicy w centrum Poznania. Przy kamienicy przebiega jedna z głównych dróg miejskich, brukowana, z torowiskiem tramwajowym pośrodku. Za każdym razem, gdy ulicą przejeżdża tramwaj w mieszkaniu wszystko bardzo mocno drży.
Pani domu- Zosia - marzyła o nowoczesnej szafie, ale mąż "pyra" nie chciał dać pieniędzy na zakup. Więc Pani oszczędzała na szafę, aż uzbierała potrzebną kwotę. Wyczekała na moment, aż jej męża firma wysłała na 3 dniowy kurs z logistyki. Pobiegła czym prędzej do centrum handlowego i kupiła upatrzoną wcześniej szafę.
- Czy mamy to szafę tylko dowieść, czy rówenież ją u Pani zmontować? - pyta sprzedawca.
- Proszę tylko dowieść, a ja sama sobię ją poskręcam - odpowiada Pani Zosia.
Na trzeci dzień rano pod drzwi Pani Zosi dostarczona została kupiona szafa. Pani Zosia, ubrana tylko w T-shirt i krótkie szorty, zabrała się szybko do pracy i po 2 godzinach szafa była skręcona. Niestety, po ulicy przejechał tramwaj, kamienicą mocno zatrzęsło i szafa się złożyła. Więc Pani Zosia ponownie skręciła szafę i ponownie po przejeździe tramwaju szafa się rozsypała. I tak powtórzyło się to trzykrotnie. W końcu zmęczona i zrezygnowana dzwoni do serwisu o pomoc.
Po 30 minutach pojawia się w domu Pani Zosi serwisant, Młody, przystojny, niczym Hydraulik z plakatu w Anglii. Wysłuchał problemu, uśmiechnął się i obiecał, że za moment szafa będzie do użytku. Niestety, tuż po skręceniu szafy przejeżdżał dołem tramwaj, kamienicą ztrzęsło i szafa leży. Serwisant spocił się, zdjął koszulkę i ponownie skręcał szafę, ale za każdym razem tramwaj - wstrząs - szafa leży.
- Czy ma pani taboret?
- Po co Panu taboret?
- Bo widzi Pani problem musi być w środku. Ja skręcę szafę, usiądę w niej i zobaczę co się psuje w szafie jak przejedzie tramwaj - tłumaczy serwisant.
Wziął podany taboret, wszedł do szafy i dokładnie w tym czasie mąż Pani Zosi wrócił z kursu.
- Kochanie, widzę, że postawiłas na swoim i kupiłaś szafę.
Podchodzi więc do szafy, otwiera drzwi, zdumiony widzi serwisanta w szafie, chce podnieść głos i zrobić awanturę, ale słyszy tłumaczenie serwisanta:
- Ja wiem, że Pan nie uwierzy, ale ja tu naprawdę czekam na tramwaj.

Tomek Krawczyk Tomek Krawczyk autor ma 2 podziękowania
 
#18
ja polecam stronę absurdy drogowe - jest tam sporo śmiesznych wpadek drogowych http://pl-pl.facebook.com/Yanosik

Adam Błuś Adam Błuś autor ma 13 podziękowania wpis ma 2 podziękowania
 
#19
Panie Tomaszu,

rozumiem potrzebę PR dla Pana platformy ale przydałoby się trochę umiaru. Jeśli chce Pan opublikować żart to proszę to zrobić. Buzz marketing ma swoje i złe strony. Możne Pan wywołać całkiem odwrotną reakcję czytelników niż Pan zamierza. Wtedy to już nic nie pomoże jak się taka fama rozejdzie

Pozdrawiam
Adam Błuś

Anna Trzcińska Anna Trzcińska autor ma 4 podziękowania wpis ma 1 podziękowanie
 
#20
Znalezione gdzieś na internecie, dyskusja między działem sprzedaży a działem logistyki


- Dlaczego od tygodnia nie realizujemy zamówień klientów na przecier owocowy? – pyta Dyrektor Pionu Sprzedaży Dyrektora ds. Łańcucha dostaw.

- Ponieważ wyczerpał się zapas, a produkcja opóźniła się z powodu braku surowców na rynku. – odpowiada Dyrektor Logistyki.

- To kiedy będziemy mieli towar na magazynie, nasi klienci nie chcą dłużej czekać. Jeżeli natychmiast nie otrzymają towaru, grożą, że zablokują nasze produkty i będą oczekiwać dodatkowych rabatów, żeby je ponownie wprowadzić na półki.

- Towar już jest w magazynie, lecz nie został jeszcze zwolniony z badań jakościowych. Jutro będziemy mogli go wysyłać.

- A możesz mi wyjaśnić dlaczego nie możemy trzymać w magazynie rezerwy na wypadek takich wpadek Działu produkcji?

- Trzymamy rezerwę, jednak, jak pamiętasz, w zeszłym tygodniu, wspólnie z Działem Marketingu, podjęliśmy decyzję o jej wykorzystaniu na dodatkowe promocje. Promocje nie były wcześniej zaplanowane, a trzeba było je uruchomić ponieważ nasz konkurent wchodził na rynek z nowym produktem i mocną kampanią.

- Tylko, że taka sytuacja zdarza się już nie pierwszy raz przez co ciągle musimy tłumaczyć się klientom. Uniemożliwia nam to nawiązanie z nimi partnerskich relacji. Jeżeli nie potraficie sobie z tym poradzić sami, może niech ktoś wam pomoże…

jakież to prawdziwe

pozdrawiam wszystkich Logistyków :)

Aby dyskutować na forum, należy się zalogować.

Poprzednia 1 2 Następna

Zgłoś naruszenie wpisu w dyskusji LOG24 - HUMOR

Możesz teraz zgłosić wybrany wpis do moderacji, jeśli uważasz, że narusza regulamin lub zasady dobrego wychowania.
Nasi moderatorzy sprawdzą Twoje zgłoszenie.

Zgłaszany wpis

Powód zgłoszenia