Używasz przeglądarki Internet Explorer 6, która nie jest wspierana nawet przez producenta.
W związku z tym, cześć funkcjonalności serwisu może być dla Ciebie niedostępna.
Radzimy zainstalowanie nowszej wersji Internet Explorera (zobacz tu) lub innej przeglądarki (zobacz tu lub tu).
...

Czy firmowi kierowcy to piraci?

Dyskusja publiczna  |  30 wpisów  |  10 dyskutantów
 
Tomek Krawczyk Tomek Krawczyk autor ma 2 podziękowania
 
#1
http://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/na_drogach/news/czy-kierowcy-firmowi-to-piraci,1509519,1612 Najbardziej denerwuje mnie kiedy użytkownicy aut firmowych nie dbają tak o auta firmowe jakby dbali o swoją własność.

Adam Błuś Adam Błuś autor ma 13 podziękowania
 
#2
Tomku,

nie wiem czy mam rację ale ja się zgadzam z wynikami badania które nam załączyłeś. Jedynie powody jakimi kierują się użytkownicy aut firmowych mogą być już inne.

Dlaczego służbowe jeżdżą wolniej:
1 ich praca związana jest z częstymi jazdami a jadąc szybko są narażeni na wysokie mandaty. Kilka mandatów po 200-300 zł mocno może uszczuplić zasoby portfela
2 służbowi są bardziej kontrolowani. Chodzi o kontrole wewnętrzne, kilometry, prędkość, zużycie paliwa
3 są zwykle szkoleni na kursach bezpiecznej i ekologicznej jazdy

Dlaczego służbowi szybciej eksploatują pojazdy:

1 szybka jazda po dziurach jest nie kontrolowana i jeśli nie przekroczy prędkości dozwolonej to nie będzie mandatu
2 mniej dbają o wygląd auta w środku i na zewnątrz
3 bardzo rzadko sprawdzają ciśnienie w oponach i poziomy płynów eksploatacyjnych - czekają na serwis

Jak zrobić aby dbali o auto
1 prawo wykupu po niskiej cenie
2 drobne premie za ogólny stan auta (nie koniecznie finansowe)
3 szkolenia uzupełnione o wykłady na temat czyjejś własności ( np: 40 min wykład psychologa który stworzy psychologiczny portret niedbającego
4 wreszcie kary ( nie koniecznie finansowe) np: ranking w firmie na człowieka nie dbającego o wspólne dobro

Proponuje aby każdy na tym forum coś dodał do listy to może dopracujemy się całego zestawu skutecznych praktyk które poprawią bezpieczeństwo i stan środków transportu

AB

Krzysztof Kopysiewicz Krzysztof Kopysiewicz autor ma 1 podziękowanie wpis ma 1 podziękowanie
 
#3
Witajcie forumowicze,
Ja mam pewną uwagę do zdjęcia zawartego w powyższym artukule na którym pomysłowy zapewne właściciel lub szef floty zamieścił numer telefonu pod którym inni użytkownicy mogą zgłaszać niewłaściwe zachowania kierowcy. Pracodawca nie ma żadnych podstaw prawnych do karania pracownika na podstawie informcji pozyskanych właśnie w ten sposób. Nie sposób się zresztą z tym nie zgodzić ponieważ nigdy nie mamy możliwości weryfikacji otrzymanych informacji. A więc skoro nam się to do niczego nie przyda to po co to wszystko ?
Jeśli chodzi zaś o kierowców samochodów służbowych to należy pamiętać iż są oni lepiej wyposażeni niż kierowcy prywatni. Większość tych aut wyposażona jest w CB radia które skutecznie ostrzegają ich "miśkami" czy innymi "krokodylami". W ich nawigacjach oznczone są punkty pomiaru prędkości a antyradar czuwa czy gdzieś z krzaków nie namierzają nas zgubne fale....
Dla mnie większy problem to uszkodzenia opon, zniszczenia tapicerki, porysowane dachy (np. od wspomnianych anten CB), ponadnormatywne zużycia klocków hamulcowych, okładzin sprzęgła itp. To są koszty które uderzają we właściciela floty.
Dlatego więc polityka samochodowa powinna jasno określać zniszczenia spowodowane przez użytkownika i ich cennik.

Krzysztof

Włodzimierz Młodziński Włodzimierz Młodziński autor ma 5 podziękowań wpis ma 1 podziękowanie
 
#4
Witajcie !!

Adam ! zgadzam się z Tobą i z Krzysztofem również . Wiecie doskonale o tym ,że najlepszym samochodem jeżeli chodzi o markę jest samochód
"służbowy".Wszyscy użytkownicy samochodów służbowych zazwyczaj w jakimś stopniu mają nadwyrężone konta punktowe ; na drogach muszą się zachowywać
zgodnie z wymogami radarów ( nie zawsze CB im w tym może pomóc).Zupełnie inaczej jest w tak zwanych "skrótach " i objazdach. Wszyscy z nich korzystamy na codzień .Jechałem kiedyś ze znajomym ( pracownik funkcyjny)
Honda CRV . Nikt z Was , ani ja swoimi samochodami byśmy tą drogą nie jechali, a jeżeli tak to w nie taki sposób.Na moje pytanie ( dlaczego ?)Odp." przeceż to nie mój samochód"!!! Masz racje Krzysztof ,że nr tel.
na samochodzie to dla nas tylko utrapienie.Moje samochody operacyjne są
wszystkie oklejone firmowymi reklamami z nr tel.Przynajmniej 80% "DONOSÓW"
są bezzasadne.Tomek kierowcy flotowi w dzisiejszej rzeczywistośći "radarowej" to już nie piraci .Natomiast jeżeli polityka flotowa firmy
nie będzie motywowała użytkownika samochodu do tego ,żeby traktował go jak własny ; efekty zawsze będą niekorzystne dla firmy.

Wojciech Jakubowski Wojciech Jakubowski autor ma 8 podziękowań wpis ma 1 podziękowanie
 
#5
Koledzy,

Jeżeli chodzi o wyniki tych badań to Adam ma rację.
Znając drogi i lokacje radarów kierowcy "firmówek" zwalniają w obawie przed kolejnymi punktami i mandatami, których zwykle mają już sporo . . . Lepiej wyposażeni (CB, antyradary, nawigacje etc.) przewidują i wzajemnie się ostrzegają o "utrudnieniach" (patrz pkt.1). Najlepszy dowód że to "spowolnienie" jest tylko pozorne: z taką samą prędkością poruszają się zarówno po gładkim asfalcie jak i po "kocich łbach". Ponadto przedstawione zdjęcie (jazda po BUSpasie)oddaje filozofię kierowców służbówek - można wyprzedzać "na trzeciego" byle tylko nie przekroczyć prędkości i nie zostać sfotografowanym. Uważam, zgadzając się z Włodkiem, że najlepszym autem jest auto firmowe. Zwolniony jestem, tak na prawdę, z wszelkiej troski o ten samochód. Nic nie kosztuje mnie serwis, naprawa, ubezpieczenie etc. więc bardzo trudno wyrobić sobie nawyk dbałosci o takie auto. To sprzeczne i nie logiczne.
Do GŁÓWNYCH obowiązków handlowca należy SPRZEDAŻ a nie "rozczulanie się" nad autem firmowym. Takie przekonanie prowadzi właśnie do problemów które poruszył Krzysztof (felgi, tapicerka, klocki itd.) i jeżeli nie wprowadzi się (nakładem sił i środków) ścisłej kontroli zachowań kierowcy, wymuszających dbałość o samochód firmowy, to tylko bardzo nieliczne przypadki samorodnego oszczędzania "firmówki" będą się zdarzały. Z drugiej strony, to trochę tak, jakby oczekiwać, że drogowiec bedzie w jakiś nadzwyczajny sposób oszczędzał łopatę . . . swoją, w swoim ogródku może i ją pielęgnuje, ale w pracy na drodze - oczekuje się że będzie nią machał bez wytchnienia i z jak największą wydajnością i trudno tu mówić o oszczędzaniu. Więc, jeżeli handlowiec je i niemal śpi w aucie, spieszy się od klienta do klienta i po drodze przygotowuje prezentację (dla zwiększenia wydajności), trudno oczekiwać troski o auto firmowe i przykładnej jazdy ściśle w/g przepisów kodeksu. Oczekujemy dwóch sprzecznych zachowań. Dlatego myślę, ze powinnismy skupić sie tylko na patologicznych przypadkach umyślnego lub bezmyślnego niszczenia auta i nie oczekiwać, że handlowcy staną się troskliwymi kierowcami aut firmowych.

W.J.

Włodzimierz Młodziński Włodzimierz Młodziński autor ma 5 podziękowań wpis ma 1 podziękowanie
 
#6
Witam Was serdecznie !!!

Czy naprawdę nikt nie ma więcej do powiedzenia ????

Adam Błuś Adam Błuś autor ma 13 podziękowania
 
#7
Włodku,

a mógłbyś to tej dyskusji doprosić kolegów. W prawym górnym rogu strony jest taka opcja zaproś innych do dyskusji. Tam jak się rozwinie to można zapraszać ludzi wpisując ich e-mail. Jeśli będą chcieli się wypowiadać to muszą założyć konto ale to tak powinno być aby uniknąć brzydkich wpisów

Pozdrawiam
Adam
możesz nawet jednym ruchem skopiować więcej e-maili i wysłać zaproszenie do wielu

Łukasz Soliwoda Łukasz Soliwoda Ciągle się uczę..... autor ma 1 podziękowanie wpis ma 1 podziękowanie
 
#8
Wtajcie panowie.
Czytając wasze wypowiedzi mam wrażenie, że rozmawiacie jedynie o autach osobowych, a przecież ciężarówki to też auta służbowe i mam nieco odmienne zdanie i doświadczenie wtym zakresie.

Adam Błuś Adam Błuś autor ma 13 podziękowania
 
#9
Moim zdaniem większy problem braku odpowiedzialności za powierzony sprzęt jest w grupie kierowców flot osobowych. Tak samo ma się problem do popełnianych wykroczeń. Kierowcy aut ciężarowych są pod ścisłą kontrolą mam tu namyśli czas pracy kierowcy, prędkość, ograniczenia w ruchu etc. Oczywiście i w tej grupie zdarzają się szaleńcy ale ze statystyk wynika, że zawodowi jeżdżą bezpieczniej.

Pozdrawiam
Adam

Jarek Kuczyński Jarek Kuczyński autor ma 5 podziękowań wpis ma 1 podziękowanie
 
#10
Kierowcy samochodów ciężarowych przy "Panach Przedstawicielach Handlowych" z osobowych Pand, Cors, Yarisów, Fabii itp to wzór cnot wszelakich. Ot choćby w kwestii porządku w samochodach. Dla ludzi pracujących za kołkiem samochód to ich drugi dom i faktycznie kierowcy ciężarówek jak dom traktują auta, natomiast jak czasami zajrze do jakeigoś auta mojego handlowca to az mi ciarki po plecach przechodzą.
Co do poprzednich wypowiedzi zdecydowanie zgadzam się z Krzyśkiem K. - dla mnie też największym problemem są telefony typu: "...i wracam ze spotkania i lusterko urwane i nie ma winnych...", albo sytacje kiedy po zwolnionym w trybie natychmiastowym człowieku dostaję auto i jego środek wygląda jakby wybuchła w nim bomba, a zapach przypomina ten z wysypiska śmieci.

Pozdrawiam
Jarek

Włodzimierz Młodziński Włodzimierz Młodziński autor ma 5 podziękowań wpis ma 1 podziękowanie
 
#11
Witam Was!
dzięki Adam , że temat odżył. Chciaż odeszliśmy od tematu "kierowcy flotowi to piraci" To chciałbym podziękowac Jarkowi Kuczyńskiemu za podjęcie kwestii( czyste samochody)Masz racje Kierowcy samochodów ciężarowych to " ELITA" Jarek ja nie chce wymieniac nawet
stanowisk użytkowników pojazdów , ale to co ja widziałem w samochodach
służbowych w których zapach perfum za 500 PLN nie był wstanie nawet
złagodzić odrazy do użytkownika.Nad tym nie jesteśmy nw stanie zapanować. W hierarchi równożędnych stanowisk damy sobie rade .
Co zrobić z osobami w obec których nie ma zalżnośći łużbowej ?

Na temat piratów drogowych głos chce zabrać. moja żona Zofia, która
napisała fraszkę pt:

NA DROGĘ

Gdy ruszysz w trasę
Życzenia przyjmij
Szerokiej drogi
Kierowco Srogi
Luba Twa Żona
mocno stęskiona
czeka na Ciebie
w damskiej potrzebie
Lecz nie przysieszaj
jedziesz z daleka
Tyś jest zmęczony
Dupcia poczeka.

Wojciech Jakubowski Wojciech Jakubowski autor ma 8 podziękowań wpis ma 1 podziękowanie
 
#12
Włodku,

W istocie najgorzej z tymi, z którymi nie mamy zależności służbowej ani innego przełożenia. Osobiśnie uważam, że jeżeli lubią mieć "chlew" w aucie, to trudno ich sprawa (pomyśleć tylko jak można spędzać pół życia przyklejając się do kierownicy). Dopiero w momencie zwrotu auta - egzekwuję należność za czyszczenie wnętrza. Jak jeden z derehtorów zapłacił 1200 PLN za czyszczenie tapicerki i naprawę drobnych usterek plastików wnętrza i to w sytuacji, gdy był przekonany, że oddaje czyste auto - od razu część osób przemyślała sprawę a poczta pantoflowa zrobiła resztę. Przynajniej resztę zwracanych aut miałem posprzątane.
A co do fraszki - suuuper ;-), tylko co z tymi, którym inne części ciała przejmują funkcje mózgu . . . ?

W.J.

Marzena Erbel Marzena Erbel autor ma 1 podziękowanie wpis ma 1 podziękowanie
 
#13
Witam,

Sprzedając systemy nadzoru pojazdów różnym firmom wsłuchuje się w potrzby fleet managerów. Prawie każdy ma problemy z utrzymaniem floty w "porządku". Systemy z odczytami obrotów,paliwa i jazdy prywatnej już nie wystarczają. Pytania o podsłuchy w kabinach aut oraz ewentualnie kamery to już jak dla mnie trochę przesada. System GPS daje dużo możliwości ale myślę że nie można dać się zwariować. My kamer i podsłuchów nie zakładamy. Sama mam czarną skrzynkę w aucie służbowym i wiem jedno - na mnie działa :) ale co do dbania o pojazd to Panie Adamie - pomysły premii, kar czy wukupu warte przemyslenia.

Pozdrawiam,
Marzena

Jarek Kuczyński Jarek Kuczyński autor ma 5 podziękowań
 
#14
Witam,
Pani Marzeno w jednym aspekcie mam mocno odmienne zdanie od Pani i zwracam uwagę na takie "wypowiedzi" wśród moich kierowców, mianowicie cytuję:
"Sama mam czarną skrzynkę w aucie służbowym i wiem jedno - na mnie działa :)"
Czyli jakby Pani nie miała tej czarnej skrzynki to by Pani szalała "ile fabryka dała"
Czyli nie chodzi o świadomość bezpieczeństwa własnego i innych, tylko że jest w samochodzie ta "czarna skrzynka", której kurcze nie da się oszukać!

U mnie we flocie wszystkie samochody operacyjne mają GPS - wszycy użytkonicy o nich wiedzą. W momencie kiedy mowię nowemu praconikowi o monitoringu w jego aucie, obserwuję dwa rodzaje reakcji - pierwszy trochę taki jak w przypadku Pani wypowiedzi - czyli "Oooo GPS to będe musiał się kontrolować!" i to jest dla mnie od razu kandydat do "mocniejszego przyjrzenia się i potnecjalny "pirat" jak to zostało napisane w temacie postu.
Druga reakcjia, bardzo porzadana, "GPS? nie ma problemu" Zostawiam bez komentarza

Pozdrawiam
Jarek

Wojciech Jakubowski Wojciech Jakubowski autor ma 8 podziękowań
 
#15
Pani Marzeno, Jarku
na temat GPSów zapraszam do dyskusji :
http://www.log24.pl/forum/floty/jakie-sa-plusy-i-minusy-gps-ow,51
A czy GPS'y wpływają na sposób wykorzystania auta ? W pewnym, ograniczonym stopniu na pewno, ale co pomoże GPS na przysłowiiowy "chlew" we wnętrzu i poobcierany każdy element nadwozia ? Na niechlujstwo i niedbalstwo użytkowników żaden GPS nie pomoże.

Damian Jankowski Damian Jankowski
 
#16
Handlowcom nie zależy na stanie technicznym auta a na wykonanych planach,ja proponuje premie za najmniejsze koszty utrzymania pojazdu

Sławomir Siatka Sławomir Siatka autor ma 4 podziękowania
 
#17
....albo prawo pierwokupu :)
A najlepiej i to i to :)
Sławomir Siatka zmienił treść wpisu 26 listopada 2010

Damian Jankowski Damian Jankowski
 
#18
i tu się zgadzam, użytkownik muszi mieć cel żeby dbać o taki samochód, wizja że może być on jego posiadaczem w przyszłości może mieć wpływ na sposób uzytkowania autka słuzbowego

Damian Jankowski Damian Jankowski
 
#19
Jeżeli ktoś się już pokusił o takie "nagrody" dla handlowców albo ma zamiar stworzyć taki projekt to zapraszam do rozmowy i wspólnych wniosków

Jarek Kuczyński Jarek Kuczyński autor ma 5 podziękowań
 
#20
Sławek, Panie Damianie zgadzma się z Wami co do tego że motywacja pozytywnie wpływa na uzytkownika samochodu. U mnie faktycznie tak jest że użytkownik ma prawo pierwokpu samochodu który uzywał. To w sposób znakomity eliminuje szkody parkingowe i determinuje do dbania o samochód.
Ale zgadzma sie tez z Wojtkiem, że wszystkiego nei załatwią nagrody - muszą być tez kary.
Jak ktoś mi powie ze jemu nie zalezy na odkupie samochodu służbowego i on nie będzie o niego dbał, to dowiadując się że zapłaci za przywrócenie auta do stanu uzywalnosci zawsze mu trochę "rura mięknie".

ale z drugiej strony uważam tez że jak ktoś nie ma z tym problemu zeby pracować w "chlewie" to niech sobie pracuje - ja mam ylko potem dostac czyste auto.

Aby dyskutować na forum, należy się zalogować.

Poprzednia 1 2 Następna

Zgłoś naruszenie wpisu w dyskusji Czy firmowi kierowcy to piraci?

Możesz teraz zgłosić wybrany wpis do moderacji, jeśli uważasz, że narusza regulamin lub zasady dobrego wychowania.
Nasi moderatorzy sprawdzą Twoje zgłoszenie.

Zgłaszany wpis

Powód zgłoszenia