Używasz przeglądarki Internet Explorer 6, która nie jest wspierana nawet przez producenta.
W związku z tym, cześć funkcjonalności serwisu może być dla Ciebie niedostępna.
Radzimy zainstalowanie nowszej wersji Internet Explorera (zobacz tu) lub innej przeglądarki (zobacz tu lub tu).
...

FPL w oczach Uczestników

Dyskusja publiczna  |  33 wpisy  |  14 dyskutantów
 
Marek Jędra Marek Jędra autor ma 22 podziękowania wpis ma 1 podziękowanie
 
#1
Drodzy Forumowicze,

V FPL za nami. Zakładam że po kilku dniach "oddechu" bardziej niż w trakcie samego Forum mamy ugruntowane przemyślenia o całej imprezie. Zachęcam więc Wszystkich do dzielenia się komentarzami i wnioskami, aby zebrać jak najwięcej opinii dopóki całą imprezę pamiętamy. Jeżeli zaczniemy o tym rozmawiać dopiero za rok, tuż przed kolejnym FPL'em, możemy o wielu rzeczach zapomnieć.
Pytania, które osobiście nurtują mnie najbardziej brzmią:

Czy informacje przekazywane na FPL'u mogą się przydać w Waszym codziennym życiu biznesowym ? (W jakim zakresie ?)

Co Waszym zdaniem warto zmienić za rok ?

Ale piszcie również proszę o wszystkim innym co uznacie za ważne w kontekście tegorocznego FPL'a.

pozdrawiam, MJ

Adam Majchrzak Adam Majchrzak Business Development Manager w Raben Polska Sp. z o.o. autor ma 8 podziękowań wpis ma 1 podziękowanie
 
#2
Witam,
FPL we Włocławku był spotkaniem branżowym. Na palcach jednej ręki policzyłem firmy zajmujące się produkcją lub/i sprzedażą towarów. Na poprzednim FPLu było to grono bardziej liczne.
Ja osobiście liczyłem na wymianę spotrzeżeń z obu stron/punktów widzenia uczestników łańcucha dostaw przydatności pewnych rozwiązań/tematów opisywanych podczas FPL.
Dla mnie osobiście prezentacje Piotra Zawistowskiego, Bartosza Jacyny, Piotra Polaka były najbardziej inspirujące (oczywiście oprócz bezkonkurencyjnego prof. Płoszajskiego).
Zmiany za rok - jak będą obsuwy z czasem w drugim dniu to ucinamy spotkanie prelegenta przed wystąpieniem prof. Płoszajskiego a nie wystąpienie samego profesora.
Adam.

Adam Majchrzak Adam Majchrzak Business Development Manager w Raben Polska Sp. z o.o. autor ma 8 podziękowań wpis ma 1 podziękowanie
 
#3
Przepraszam za pomyłkę - Andrzej Zawistowski.

Marek Jędra Marek Jędra autor ma 22 podziękowania
 
#4
Hmmm... a może takie wrażenie to efekt tego, iż osoby z naszego bezpośredniego "podwórka" szybciej zauważamy niż inne...
Bo lista uczestników mówi wyraźnie:
- 1/3 osób z firm produkcyjnych
- 1/3 osób z firm logistycznych
- 1/3 osób z pozostałych
Do pozostałych zaliczam również np. dystrybucję towarów.

Czas pracy w drugim dniu rzeczywiście trzeba ulepszyć - zgadzam się z tym absolutnie. Jednak o fakcie że Profesor musi wyjechać tak wcześnie dowiedzieliśmy się w ostatniej chwili - tak czy inaczej rzecz do poprawy. Jednak wystąpienia IMHO były na tyle ciekawe że wszyscy wpadliśmy w małą dziurę czasową...

pzdr., mj

Adam Błuś Adam Błuś autor ma 23 podziękowania
 
#5
podzielam opinię Adama i Marka ( Marek podparł się analizą listy uczestników) i nie dlatego, że chcę być miły i sympatyczny tylko dlatego, że widzę pewną dość dużą grupę uczestników którzy polubili FPL-a. Poza nimi rośnie nowa generacja, są to osoby które po raz pierwszy pojawili się na FPl-u. Czasem nowe do tego stopnia, że nie wiedzieli o czym jest Eurologistics ( dla mnie to sygnał, że wciąż trzeba walczyć)

Ale nie o tym chciałem. Prosiłbym o sugestie programowe, propozycje zagadnień.

Nawet propozycje konkretnych prelegentów. Żeby nie być gołosłownym a wyrazić się konkretnie zaproponowałbym jakąś formę honorarium dla osoby która podejmie się takiego wystąpienia lub pomoże do takiej osoby dotrzeć i ją przekonać. Ale szukajmy menedżerów w obszarze firm produkcyjnych i handlowych. Taka pomoc jest naprawdę potrzebna i nawet nie tylko dla mnie:)
pozdrawiam
AB
PS Adamie te ucinanie wystąpień jest cholernie trudne:) Zwykle nic nie pomaga ale rozumiem prelegentów którzy chcą wyczerpać temat. Nie jesteśmy zawodowcami takimi jak prof. Płoszajski ale posiadamy doświadczenie praktyczne. O tym profesor zawsze wspomina, żeby słuchać otoczenia.

Leszek Goreń Leszek Goreń autor ma 2 podziękowania wpis ma 1 podziękowanie
 
#6
witam
może rozwiązaniem tematu zgłoszonego przez Adama(M) były by prezentacje przygotowane przez producentów. kłania się temat logistyki produkcji trochę (nie udało mi się być na tej konferencji w Katowicach jakiś czas temu). ale merytorycznie wywołanie dyskusji pomiędzy produkcją a logistyką byłoby świetne. no i lista uczestników (i ich podział) była by wyraźnie widoczna.

a propos - w następnym fpl widziałbym więcej dyskusji, może prezentacje skracać do 15 minut a kolejny kwadrans niech prelegent będzie moderatorem podczas dyskusji na zadany w tytule prezentacji temat. z prawem do podsumowania oczywiście.

pozdrawiam wszystkich
les'

Marzena  Holko-Piwowarska Marzena Holko-Piwowarska autor ma 7 podziękowań wpis ma 3 podziękowania
 
#7
Witam obecnych na forum Panów,

bardzo się cieszę, że miałam czasową możliwość uczestnictwa w kolejnym FPL'u. Kilka wystąpień zainspirowało mnie do kontynuacji tematu podczas lubelskiego forum. Każde spotkanie w "branżowym gronie" jt świeżym spostrzeżeniem na to, co mamy na co dzień w swoich organizacjach, więc warto być i posłuchać co się dzieje na "sąsiednim podwórku".
Zabrakło mi, podobnie jak Panom panelu dyskusyjnego. Zarówno z ubiegłorocznego FPL'u jak i z autopsji, mogę śmiało stwierdzić że jt to niezbędnik na takich spotkaniach.

Problem z przeciągającymi się wystąpieniami można rozwiązać poprzez ustawienie budzika na stoliku:), albo zmiejszenie liczby wystąpień i moderowanie czasem w trakcie. Minusem może być latający budzik albo uśpiony moderator czasowy;), ale to już drugoplanowa sprawa.

Poza tym organizatorzy świetnie sobie radzą, rozumiem lata doświadczeń, ale nawet po latach nie wszystkim udaje się stworzyć taki klimat z jakim spotykamy sie na FPL:)

pozdrawiam
Marzena

Marek Jędra Marek Jędra autor ma 22 podziękowania
 
#8
Ad #5:
Myślę że najpierw powinniśmy wyłowić z otwartych opinii Uczestników zagadnienia, które w ankietach określili jako ważne z punktu widzenia ich zainteresowań i postrzeganych problemów w obrębie SCM. Wtedy wrzuciłbym na Forum kierunki w jakich idą te komentarze i wydyskutował temat przewodni przyszłego FPL'a.
Jak będziemy mieli tytuł przewodni (który zadowoli większość) to wtedy ruszy maszyna konkretnych propozycji tematów wystąpień.

Ad #6:
Wystąpienia producentów to bardzo ważna druga noga, nad którą musimy popracować. Ponieważ nie jest to forum czysto produkcyjne tylko logistyczne to zgadzam się że logistyka produkcji jest dosyć naturalnym kierunkiem problematyki, z jaką w najbliższych latach wiele firm będzie musiało się zmierzyć. Jak najbardziej zgadzam się że powinien to być jeden z kierunków naszych poszukiwań.

Ad #7:
Budzik super sprawa :)
Tak czy inaczej w przyszłym roku trzeba zrobić reorganizację planu czasowego. Już nad tym powoli myślimy - wszelkie sugestie mile widziane.

-------------------------------------------

Z pozostałymi zgadzam się że Panel musi być !
W przyszłym roku stawiam to sobie jako osobisty punkt honoru !
A co do czasu wystąpień to oczywiście zagadnienie jest bardziej skomplikowane... Myślę że niektóre wystąpienia są na tyle ciekawe że powinny mieć dłuższy czas a inne nie... Jak roztrzygnąć które przypisać do której kategorii ???

A może jakiś ranking społecznościowy tematyki wystąpień na pół roku przed Forum? Każdy kto chce wrzuca propozycję tematu wystąpienia oraz 5 jednozdaniowych tez, które wyjaśnią o co chodzi aby sam tytuł nie zmylił. Zbieramy powiedzmy 20, 30 lub ileś tam propozycji a następnie wszyscy głosują których chcą posłuchać...
Wybieramy najlepiej wypunktowane i mamy kolejny piękny model współtworzenia świata :) Tylko musimy pamiętać, że nie będzie z tego nic, o ile "do wyborów" przyjdzie tylko 10 albo 15 osób :)


mj

Paweł Trębicki Paweł Trębicki autor ma 13 podziękowania wpis ma 3 podziękowania
 
#9
takie formum jacy uczestnicy i formuła finansowa...

uważam, że kontent merytoryczny i tak jest wyższy od naturalnych zapędów prelegentów do "odwdzięczania" się swoim firmom za zainwestowane fundusze.

Bardzo cenię sobie komunikowanie ogólnej strategii przez Adama i mimo, że niechętnie akceptuję jakiekolwiek zwierzchnictwo, uważam że dowódca na statku musi być jeden [plus ew. zastępca:)]- inaczej ciężko o wenętrzną spójność i oczekiwany poziom.

Może warto przemyśleć rodzaj wewnętrznego kodeksu, czy regulaminu obowiązującego prelegentów? Coś takiego mogłoby powstać wzorem - dobrych praktych logistycznych. Jest już budzik, można do tego dodac maksymalną liczbę slajdów informacyjnych o firmie np. 3-4...? Jakaś fajna nieco żartobliwa forma mogłaby nawiązywać bardziej do zasad dobrej zabawy, niż bezwzględnych przepisów.

Nie znam szczegółów i nie wiem skąd bierzecie inspiracje do konferencji, ale skoro mamy już log, to chyba mozna popracować nad zebraniem feedbacku od uczestników. Rozumiem, że to właśnie robimy..

Osobiście poszukuję 2 rodzajów wiedzy:

- konkret - krótko, ale esencjonalnie np. o kalkulacje ofert logistycznych, pozytywne i negatywne opinie z wdrożonych przetargów tradycyjnych i prowadzonych poprzez platformy internetowe, ważne zapisy w umowach logistycznych, optymalne wykorzystanie zasobów ludzkich w systemach zmianowych, wyjście z umowy logistycznej i zmiana operatora, tworzenie rozwiązań regionalnych w logistyce, tworzenie scenariuszy awaryjnych w zmiennych warunkach rynkowych, własciwy balans cena a jakość - kalulacje, systemy ocen, użyteczne KPI itp.

- wizjonerskie - prof. Płoszajski itp.

środek jest dla mnie metny i bezużyteczny.
to się rozpisałem:) Trzymajcie się!

Janusz Muzyczyszyn Janusz Muzyczyszyn autor ma 3 podziękowania wpis ma 1 podziękowanie
 
#10
Witam,
Moje sugestie co do organizacji konferencji w przyszłości
1. Warto weryfikować długość prezentacji, np. na podstawie ilości slajdów, przed konferencją. Wtedy sama prezentacja ma szansę się zmieścić w wyznaczonym czasie.
2. Prowadzący musi twardo pilnować czasu trwania wystąpienia, np. przypominać- zostały 2 minuty, 1 minuta, koniec.
3. Kolejność prezentacji ustawić tak aby potencjalnie najciekawsze były w "prime time'ie"
4. Ograniczyć ilość i zawartość % dostępnych płynów pierwszego dnia!! Wiem, że to nie wszystkim się spodoba ale trudno.
5. W drugim dniu można zorganizować stoliki tematyczne z dyskusją na wybrane tematy. Wtedy będzie dobra równowaga między prezentacjami a żywą wymianą opinii.
PS. Warto podejrzeć konkurencję (np. WCL)

Marek Jędra Marek Jędra autor ma 22 podziękowania
 
#11
Ad #9:
"takie formum jacy uczestnicy i formuła finansowa..."
Zabrzmiało jak "jaki prezydent taki zamach..." :) :) :)
Ale oczywiście rozumiejąc podtekst zgadzam się !
Zwałaszcza z kodeksem, który po budziku i obowiązkowym panelu dyskusyjnym jest już trzecim elementem jaki warto wprowadzić w przyszłym roku.

"Rozumiem, że to właśnie robimy..."
Tak właśnie! Próbujemy, ale czekamy aż "bardzo wielu" uwierzy że to rzeczywiście prawda, i nie jesteśmy tutaj aby cokolwiek reklamować czy sprzedawać, tylko gadamy "o tym o czym chcemy pogadać w wąskim gronie za rok" !

Podoba mi się osobiście ten podział na dwa odległe końce krzywej Gausa... Konkret i wizjonerstwo... Ale jak poprosimy większą "statystyczność" o opinię to zazwyczaj "średniość" opinii zwycięży... Ale może właśnie to jest słuszny kierunek... Konfrontować przeciwstawne bieguny a wyciągać wnioski z uśrednionych opinii ogółu.
Ta dyskusja zaczyna mi się podobać.
Byle tak dalej ! :)


Ad # 10:
- 1: Zdecydowanie tak, ale spora część prelegentów po przysłaniu
prezentacji przychodzi na wykład z własnym pendrive'em
z najnowszą wersją sprzed 30 minut...
Staramy się być elastyczni - ma to swoje wady i zalety...
- 2: Absolutna racja - próbowaliśmy, ale może zbyt mało aktywnie.
Ja osobiście patrzyłem na uczestników i widząc mocne
zasłuchanie tematem opuszczała mnie odwaga - teraz widzę że
niepotrzebnie...
- 3: To już kwestia dyskusji... Każdy ma inny patent...
Od kilkudziesięciu lat większość imprez stara się dawać na
początek "the best" a jak na końcu robią panel dyskusyjny to
pozostaje garstka uczestników...
My staramy się odwrotnie i w efekcie popełniamy drugi biegun,
czyli drugi dzień jest bardzo fajny, albo tak fajny, że brakuje
czasu na dyskusje... I to oczywiście też jest do poprawy, bo
prawda "lubi środek".
- 4: W tym zakresie preferujemy zdrowy rozsądek i swobodę
uczestników ! Każdy zna dokładny rozkład zajęć - również dnia
drugiego. Nie chcemy ingerować w swobody obuwatelskie.
Jeżeli z jakichkolwiek powodów ktoś woli się spóźnić na
rozpoczęcie dnia drugiego, to Jego ma jakiś powód i jest to
Jego autonomiczna decyzja... Prowadzący byli punktualnie przed
10:00 na sali - reszta odpowiada za siebie..
- 5: Jak rozumiem to kolejny pomysł na organizację dnia drugiego.
Panie Januszu, bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.
Póki co rozmawiamy w zaledwie kilkuosobowym gronie - jak się
dyskusja rozkręci to pod koniec jej stabilizacji obiecuję
prześledzić całość i zebrać w postaci listy wszystkie
sugerowane pomysły.

Póki co dla przypomnienia mamy:
1. obowiązkowy panel dyskusyjny
2. kontrola czasu wystąpień (budzik)
3. kodeks prelegenta
4. konkret vs. wizjonerstwo
5. dyskusje w podgrupach (stoliki tematyczne)

mj.

Paweł Trębicki Paweł Trębicki autor ma 13 podziękowania wpis ma 1 podziękowanie
 
#12
przed chwilą podesłałem Adamowi, przykładowe komunikaty jakie dostaję z blogów, w których uczestniczę/ ślędzę.

Nie wiem na ile jest to indywidualna opinia, ale wg mnie każdorazowe przesyłanie maila z ostatnim wpisem, to sposób na bieżące śledzenie dyskusji. PT

Adam Błuś Adam Błuś autor ma 23 podziękowania
 
#13
Pawle, wystarczy kliknąć obserwuj dyskusję i już będziesz otrzymywał na e-maila zawiadomienia o nowych wpisach. Log będzie też cię informował podświetlając komunikat na czerwono w zakładce Forum ( moje dyskusje i obserwowane)
pozdrawiam
AB

Alicja Kostecka Alicja Kostecka autor ma 5 podziękowań wpis ma 2 podziękowania
 
#14
Synonimem forum jest arena, a więc walka, ale nie w sensie rozumienia rzymskiej areny, lecz na słowa. W istocie więc w formule FPL brakuje żywej dyskusji. Czy ona będzie prowadzona na sesji plenarnej, czy przy stolikach tematycznych, to rzecz do dogrania, ale z pewnością ożywiłoby to sesje terror power point!

A w jaki sposób zdyscyplinować terrorystów power poits? W bardzo prosty, wystarczy dać im ograniczenia czasowe i przykładnie pełnić rolę kata czasowego. A że zawsze jest to zadanie prowadzącego, wiemy już kto nim będzie.

Janusz Mossakowski Janusz Mossakowski autor ma 3 podziękowania wpis ma 3 podziękowania
 
#15
Nie będę powtarzał uwag po moich poprzednikach , zgadzam się z nimi .
Na przyszłe spotkania w ujęciu logistyka:
w 80% studium przypadków (przykład:Wdrożenie kompletacji falowej w firmie Tubądzin) czyli nasze porażki i zwycięstwa
20% czas dla sponsorów.

Adam Błuś Adam Błuś autor ma 23 podziękowania
 
#16
Panie Januszu dziękuję za cenną uwagę. Dzięki takim sugestiom wspomaga Pan naszą pracę. Zawsze staramy się przekonać prelegenta właśnie do takiej konstrukcji wystąpienia. Nie zawsze to się jednak udaje. Są takie tematy ( w tym roku mięliśmy z nimi do czynienia) które wykraczają poza dzień dzisiejszy i tu trudno jest znaleźć odniesienie do przykładu. Natomiast pokazanie w prezentacji elementów które się nie udały jest już wyższą szkołą jazdy. Menedżerowie boją się tego, myślą często, że może to źle wpłynąć na ich wizerunek. Czy Pan też tak uważa?

Pozdrawiam
Adam

Tomasz Przybył Tomasz Przybył autor ma 4 podziękowania wpis ma 2 podziękowania
 
#17
Pozwolę sobie dorzucić kilka swoich uwag (w dużej części będą się pokrywały z tym, co zgłosili poprzednicy):
a) dyscyplina czasowa - tak, bezwzględnie konieczna. Rozumiem wrodzoną delikatność organizatorów i ich chęć pozwolenia prelegentowi doprowadzić prezentację do końca, ale jestem za tym, żeby wprowadzić system wczesnego ostrzegania z informacją, że do końca prezentacji zostało np. 3 minuty. Jeżeli uda się to wprowadzić z żelazną konsekwencją, po pewnym czasie prelegenci nie będą tego postrzegali jako akt agresji i brak wyrozumiałości, lecz jako standard, a dodatkowo wymusi to wcześniejsze przećwiczenie wystąpienia i ewentualne usunięcie treści mniej istotnych.
b) prezentacje "marketingowe" - nie ma się co łudzić - są i będą. Ja nie postrzegam ich jako czas stracony. Z mojej perspektywy - zawsze warto zobaczyć co się dzieje na przykład u konkurencji, nawet jeśli podczas takiej prezentacji nikt nie odkrywa kart do końca i nie ujawnia nowych rozwiązań i pomysłów (co jest absolutnie zrozumiałe). Ale czasami można coś wyczytać między wierszami, a jeśli nawet nie - warto przyjrzeć się w jakim kierunku jakaś firma idzie, jaki ma pomysł na swoje miejsce na ziemi, itp. Pozostaje kwestia proporcji. Znam kongresy logistyczne, które stały się niestrawne ze względu na zbyt dużą dawkę prezentacji marketingowych
c) panel dyskusyjny - jak najbardziej tak! zgadzam się, że go zabrakło w tym roku. To jest moment, w którym mogą paść ciekawe pytania, a dyskusja rozwija się często w nieoczekiwanym kierunku. Żywo jest wtedy i interesująco.
d) prezentacje firm handlowych i produkcyjnych - rzeczywiście warto popracować nad zwiększeniem udziału takich wystapień. Niezależnie od (nie śmiem wątpić) prawdziwości przedstawionych powyżej statystyk z ostatniego FPL, ja podzielam intuicyjne wrażenia Adama M. o tym, że Forum było w tym roku zdominowane przez firmy logistyczne. Być może bierze się to z rozkładu aktywności w trakcie zadawania pytań prelegentom ;). Tak czy inaczej - to może być samonapędzająca się machina: im więcej będzie case studies prezentowanych przez firmy produkcyjno-handlowe, tym większe może być zainteresowanie przedstawicieli tych firm udziałem w Forum. I wtedy my, ludzie z firm logistycznych, będziemy mieli szansę w większym stopniu posłuchać i podyskutować na forum o tym, czego się od nas oczekuje i dlaczego.
e) klimat - nie chcę używać dużych słów, ale mam wrażenie, że FPL ma szansę stać się "kultowym" miejscem spotkań logistyków z różnych stron. Poza częścią merytoryczną, ludzie przyjeżdżają też po to, żeby się spotkać i pogadać w fajnym gronie i w fajnych okolicznościach przyrody. A więc, parafrazując pewien nieprzyzwoity dowcip: "nie schrzańcie tego", proszę! ;)

Janusz Muzyczyszyn Janusz Muzyczyszyn autor ma 3 podziękowania wpis ma 1 podziękowanie
 
#18
Adam Błuś (2010-06-08 11:43:26)Natomiast pokazanie w prezentacji elementów które się nie udały jest już wyższą szkołą jazdy. Menedżerowie boją się tego, myślą często, że może to źle wpłynąć na ich wizerunek.

Panie Adamie, to faktycznie wyższa szkoła jazdy. Może w przyszłym roku warto spróbować namówić prelegentów na prezentację "porażkowych" case study?

Adam Majchrzak Adam Majchrzak Business Development Manager w Raben Polska Sp. z o.o. autor ma 8 podziękowań wpis ma 2 podziękowania
 
#19
Marku,
To ja proponują zacząć od porażki przy wdrożeniu Qguara. To by było coś!

Marek Jędra Marek Jędra autor ma 22 podziękowania
 
#20
Adamie,
Masz na myśli Qguara w Waszej firmie ? :)

Studiowanie porażek oznaczałoby zmianę polaryzacji kierunku przekazywanej na forum wiedzy. Nie wiem czy to dobrze czy źle ?
Zastanawiam się jednak czy aby do końca takie przypadki byłyby dla uczestników kształcące…
No bo weźmy dowolnych producentów dowolnych towarów. Przecież nie ma na świecie rzeczy idealnych – każdy producent ma jakiś serwis, dział reklamacji, wszystko może ulec uszkodzeniu, awarii, etc. Po coś takie struktury tworzą. Gdybyśmy patrzyli na takie firmy przez pryzmat jednego przedstawionego nieudanego przypadku to wszystkie okazałaby się takie same. A przecież wiemy że patrzymy na dostawców, kooperantów, produkty, itd. w sposób statystyczny. Trzeba by więc potrafić zrobić obiektywny audyt wszystkich zrealizowanych projektów czy wyprodukowanych towarów i obliczyć procentowy udział dobrych i złych. A to byłoby bardzo trudne.
Z innej strony jak spowodować aby wszyscy reprezentanci firm mówili o porażkach?
Z jeszcze innej strony rzadko jest tak że za jakieś niepowodzenie odpowiada jedynie jedna strona. Jak więc spowodować żeby na taką historię zgodziły się obydwie strony ? Wydaje mi się wreszcie że część firm aby wpisać się w kanon tematyki przewodniej opisując niepowodzenia pod poważnie brzmiącym tytułem „porażki” omawiałaby drobne jedynie błędy, które się pojawiły tu czy tam.

Pozornie więc wydaje się że byłoby to coś fajnego gdyby omawiać porażki produktowo-wdrożeniowe, ale czy tak naprawdę czegokolwiek z tego moglibyśmy się nauczyć na przyszłość ?
Z Forum wracalibyśmy więc do domów nie z wiedzą „co dzieje się w branży”, „co dzieje się na świecie”, „co ktoś zrobił innowacyjnego”, „jakie panują opinie wśród parterów i konkurentów”, itp., itd. a jedynie z wiedzą jak wszystkim się coś tam nie udało.
Czy to jakoś pomogłoby nam w codziennym biznesie ?
Czy nauczylibyśmy się czegoś na cudzych błędach ?
Chyba nie bardzo…
Ale przekonujcie mnie dalej :)

Aby dyskutować na forum, należy się zalogować.

Poprzednia 1 2 Następna

Zgłoś naruszenie wpisu w dyskusji FPL w oczach Uczestników

Możesz teraz zgłosić wybrany wpis do moderacji, jeśli uważasz, że narusza regulamin lub zasady dobrego wychowania.
Nasi moderatorzy sprawdzą Twoje zgłoszenie.

Zgłaszany wpis

Powód zgłoszenia