Używasz przeglądarki Internet Explorer 6, która nie jest wspierana nawet przez producenta.
W związku z tym, cześć funkcjonalności serwisu może być dla Ciebie niedostępna.
Radzimy zainstalowanie nowszej wersji Internet Explorera (zobacz tu) lub innej przeglądarki (zobacz tu lub tu).
...

Czarne wróble zagrożą naszym firmom?

Dyskusja publiczna  |  12 wpisy  |  9 dyskutantów
 
Adam Błuś Adam Błuś autor ma 23 podziękowania
 
#1
Na wstępie chciałbym się wytłumaczyć z tej słownej zabawy.
Czarne łabędzie to wydarzenia których nikt się nie spodziewa a zmienią one obraz współczesnego świata to zestaw nieoczekiwanych kryzysów globalnych.

Kryzys paliwowy, kryzys klimatyczny, kryzys żywnościowy, ataki terrorystyczne, kryzysy finansowe, bankructwa państw. Na takie zdarzenia zwykle nasz wpływ jest nie wielki a w zasadzie żaden.

Są jednak wydarzenia na które możemy się przygotować tylko powinniśmy je sobie uświadomić.
Proponuję dyskusje o czarnych wróblach ( przyjmijmy że czarne łabędzie to te globalne zagrożenia a czarne wróble to wydarzenia które mogą być niebezpieczne dla naszych regionalnych interesów)

Na małą rozgrzewkę proponuje zestaw startowy:

1 konkurencja z krajów nisko kosztowych nie tylko Chiny, Indie ale Rumunia, Bułgaria
2 nie zahamowana redukcja kosztów która w swoim trendzie zahamuje rozwój gospodarczy
3 coraz mniejsze przywiązanie klienta do produktu, firmy czy tradycji

Zachęcam do wypowiedzi z których stworzymy listę mikro zagrożeń na które możemy się przygotować.

Pozdrawiam
Adam
Adam Błuś zmienił treść wpisu 15 lutego 2011

Janusz Muzyczyszyn Janusz Muzyczyszyn autor ma 3 podziękowania wpis ma 1 podziękowanie
 
#2
Dodałbym do tej listy dwa punkty
4. Coraz mniejsze przywiązanie pracowników do firmy. Szczególnie młodzi ludzie nie identyfikują się dzisiaj z firmą, w której pracują, z jej interesami, filozofią. Skupiają się oni bowiem często wyłącznie na zarabianiu coraz większych pieniędzy. Skutek tego jest taki, że szczególnie w małych firmach właściciele/zarządy nie mogąc liczyć na długotrwałe relacje z pracownikami nie mogą rozwijać firmy w sposób stabilny i długofalowy.
5. Rosnące koszty działalności, w tym: koszty pracy, energii, opłaty drogowe i inne koszty pośrednio czy bezpośrednio podrażające koszty działalności przedsiębiorstwa, na które przedsiębiorcy nie maja wpływu.

Wniosek nasuwa się sam. Musimy dążyć do tworzenia dobrych relacji partnerskich (poziom obsługi klienta) pomiędzy przedsiębiorstwami znajdującymi się we wspólnym łańcuchu dostaw tak aby więzy nieformalne przeważały nad chwilowymi wahaniami na rynku.

Jacek Olszewski Jacek Olszewski autor ma 6 podziękowań wpis ma 2 podziękowania
 
#3
Pierwszy czarny wróbel, który mi się nasuwa to niebliczalność działań polityków. Parę stad takich czarnych wróbli przeleciało nam już w ostatnich latach nad głowami, ślady tych przelotów nosimy do dziś na naszych ubraniach (kratki w autach, wzór Lisaka, majsterkowanie przy podatkach, cłach, a ostatnio przy emeryturach). Do tego dokładam wielkiego czarnego łabędzia, jakim jest globalne życie na kredyt i leczenie zadłużeń kolejnymi zadłużeniami. To co rujnuje budżety domowe, jest powszechnie praktykowane na skalę budżetów państw.

Marek Loos Marek Loos autor ma 7 podziękowań wpis ma 2 podziękowania
 
#4
Jeszcze jednym czarnym wróblem jest planowane na 1 lipca 2011 wprowadzenie w Polsce elektronicznego systemu poboru myta. Już dziś, szczególnie drogowi przewoźnicy krajowi, powinni się przygotowywać na nowy system opłat. W jaki sposób? Wielkości stawek za przejazd każdego kilometra mają być uzależnione m.in. od ekologicznej normy emisji spalin Euro. Dlatego już dziś warto pomyśleć o odnawianiu floty transportowej. Zresztą chyba przewoźnicy już podjęli jakieś ruchy w tej kwestii, bo sprzedaż ciężarówek, szczególnie tych o najwyższym poziomie Euro, ruszyła z kopyta, odrabiając straty w ostatnich kryzysowych lat.

Adam Błuś Adam Błuś autor ma 23 podziękowania wpis ma 1 podziękowanie
 
#5
Marku,

bardzo dobry przykład złożonego wróbla. Czarny jest dla firm transportowych ponieważ jeszcze nie odrobili strat a już muszą inwestować w nowy tabor a biały wróbelek dla producentów aut.

Piotr Polak Piotr Polak autor ma 3 podziękowania wpis ma 2 podziękowania
 
#6
Czarne wróble? Ładnie powiedziane.

Zmiany następują w oszałamiającym tempie, a bardzo wiele osób - też na kluczowych stanowiskach - nie nadąża za zmianami. Nie czytają, nie obserwują otaczającego świata, nie antycypują zmian, stając się... dinozaurami. Dinozaurami w garniturach.

Marek Jędra Marek Jędra autor ma 22 podziękowania
 
#7
Czarnego łabędzia to znam (Cygnus atratus) ale o czarnym wróblu nie słyszałem :) Zadzwonię do specjalistów, niech go wciągną na listę nowych gatunków :) Ale porównanie może być - podoba mi się.
Możemy go nazwać "Passer nigra błussi" :)

Myślę, że czarnych wróbli mamy na co dzień pod dostatkiem.
Do wymienionych powyżej można dorzucić np.:

- ograniczające w pewnym zakresie wolny rynek regulacje unijne

- niestabilność polityczna w krajach, od których jesteśmy uzależnieni
w zakresie dostaw ropy

- wzrost wynagrodzeń pracowników chcących dorównać swym standardem
życia wzorcom świata zachodniego, podczas gdy nic nie bierze
się znikąd i właściciele firm muszą ten wzrost pokryć z rynku,
który przeżywa spowolnienie i globalne spłaszczanie cen

- polityka koncernowa firm, które narzucają swoje standardy wchłoniętym
w struktury podmiotom, nie do końca dopasowane do naszych lokalnych
uwarunkowań

- zapóźnienia technologiczno-marketingowe części firm, które do tej
pory radziły sobie samą jakością produktu, a teraz staje się ona
niewystarczająca

- niższe zdolności kredytowe firm, związane z restrykcjami banków
w dobie spowolnienia

Itp., itd. Jednak te same wróble dla jednych mogą być czarnymi a dla innych białymi. Zdecydowanie przyznaję więc rację Piotrowi ponieważ o sile menedżera (biznesmena) decyduje umiejętność dostosowania się do zmieniającego się otoczenia. Wygrywa zawsze ten, który potrafi sprostać nowym wyzwaniom, niezależnie od tego jakie by one nie były. A jeżeli atakują nas obecnie tysiące zmian na każdym z możliwych odcinków działalności, to musimy być na bieżąco z wiedzą o zmieniającym się świecie. Musimy słuchać, czytać, obserwować i zdecydowanie mniej niż do tej pory ulegać stereotypom, że nasze dotychczasowe doświadczenie daje nam prawo do poglądu że jesteśmy najlepsi. Wygrają ci, którzy zwyciężą jutro a nie zawsze Ci, którzy odnosili sukcesy do tej pory.
pzdr., mj

Andrzej Bobiński Andrzej Bobiński autor ma 2 podziękowania wpis ma 2 podziękowania
 
#8
Chciałbym zwrócić uwagę na jeszcze jedną przesłankę: ciągle jeszcze niską i bardzo powoli rosnącą wydajność pracy w naszym kraju. W połączeniu z bardzo dużą presją płacową (o czym wspomniał Marek)daje to nam naprawdę tłustego czarnego wróbla.

Andrzej Zybert Andrzej Zybert autor ma 7 podziękowań
 
#9
Moje wróbelki:
1. Mentalność ludzi na stanowiskach - przepis na mądrość a jednocześnie brak odwagi do podejmowania decyzji, szczególnie w krótkim czasie. Żądanie od podwładnych dodatkowych analiz, uzasadnień (najlepiej na piśmie) to nadal obowiązująca praktyka w wielu firmach. A czas leci i nie nadążamy za zmianami, a jeśli takowe się wprowadza to przeważnie na "łapu - capu" byle były. Przecież jakoś to będzie.
2. Malejąca siła nabywcza klientów - Jacek napisał, że życie na kredyt rujnuje i firmy i gospodarstwa domowe. Racja, racja i jeszcze raz racja. Ale jest druga strona zachowań. Jeśli koszty utrzymania rosną (a przecież tak się dzieje ostatnio) a nie rosną dochody (w domach pensje) to nieraz trzeba wziąć kredyt, z nadzieją, że przecież kiedyś będzie lepiej.
Firmy narzekają na spadek dochodów, ale jeśli w wyniku podwyżek cen, inflacji i podatków (WAT) ludziom zostaje mniejsza kwota na inne wydatki, to z czegoś muszą rezygnować. A może rezygnują z zakupów towarów lub usług właśnie waszych firm Panie i Panowie?
3. I na koniec wróblisko. Nadal wszechobecna biurokracja, niemoc lub niechciejstwo urzędnicze, lenistwo, strach urzędników przed podejmowaniem decyzji, brak ich samodzielności i oczywiście brak odpowiedzialności za decyzje, a do tego rozkładanie wszystkiego w czasie, na później.
Ostatnio zauważyłem, że nawet w firmach jeżeli klient się o coś nie upomni, nie postraszy sądem, to nikt w firmie nie przejmuje się jego uwagami.

Adam Błuś Adam Błuś autor ma 23 podziękowania
 
#10
i tak życie samo dostarcza nam czarnych łabędzi a do tych bardzo niebezpiecznych można zaliczyć strajk załogi, tak jak w przypadku firmy ND Polska

link do newsa
http://www.log24.pl/artykuly/350-kierowcow-strajkuje-w-norbert-dentressangle-polska-w-plotach,1922

trzeba się zastanowić czy aby zarząd firmy był przygotowany na takie wydarzenia przynajmniej w takim stopniu jak załoga.

Oczywiście nie oceniam stron bo zapewne nie znamy wszystkich szczegółów ale stało się firma stoi z planem wykonawczym od paru dni. Czy można temu było zaradzić?

Jeszcze ciekawsze są rozważania którymi powinny się zając zarządy naszych firm. Czy mamy scenariusz na taką okoliczność czy umiemy zarządzać protestami czy w końcu da się nimi zarządzać.

Nikomu nie życzę tak czarnych łabędzi ale warto w polityce firmy już dziś przyjąć rozwiązania które nie doprowadzą do strajku.

Zapewne podejmiemy ten temat na najbliższej konferencji 15 marca ( Kondycja Polskich Łańcuchów Dostaw połączona z salonem morskim i głównym tematem w części morskiej "Wojna na Bałtyku")

Jednak już dziś zachęcam do dyskusji w obszarze jak nie dopuścić do strajku załogi przy ograniczonych zasobach z którymi zapewne będziemy mięli do czynienia w najbliższym czasie.

Andrzej Lada-Kubala Andrzej Lada-Kubala Irytujący, drażniący, po prostu ja autor ma 20 podziękowań
 
#11
To i ja pozwolę sobie dołożyć "trzy grosze"

W mojej ocenie kolejne z problemów to "czarnowidztwo" i poddawanie się ogólnym negatywnym nastrojom, co często zaburza prawidłowe toki decyzyjne i w konsekwencji prowadzi do błędów zarządczych i paniki.

Można jeszcze dodać brak konsekwencji w nas samych, zmiany strategii już nie co kilka lat, czy miesięcy a co kila tygodni w zależności od zasłyszanych news-ów, pojawiającego się kolejnego problemu, itd...

W tych czasach szczególnie ważna jest stabilność wizji i celu, zmieniać powinno się ewentualnie narzędzia i drogę dochodzenia do celu a nie sam cel.

Tomasz Guzewski Tomasz Guzewski
 
#12
Kolejnym czarnym wróblem może być ciągle podnoszone ceny na ON. Zasłanianie się zmianami akcyzy.

Aby dyskutować na forum, należy się zalogować.

Zgłoś naruszenie wpisu w dyskusji Czarne wróble zagrożą naszym firmom?

Możesz teraz zgłosić wybrany wpis do moderacji, jeśli uważasz, że narusza regulamin lub zasady dobrego wychowania.
Nasi moderatorzy sprawdzą Twoje zgłoszenie.

Zgłaszany wpis

Powód zgłoszenia