Używasz przeglądarki Internet Explorer 6, która nie jest wspierana nawet przez producenta.
W związku z tym, cześć funkcjonalności serwisu może być dla Ciebie niedostępna.
Radzimy zainstalowanie nowszej wersji Internet Explorera (zobacz tu) lub innej przeglądarki (zobacz tu lub tu).
...

Jak długo do/z pracy, jak długo po Polsce? Czyli Wasze przygody z atakiem zimy :)

Dyskusja publiczna  |  9 wpisów  |  8 dyskutantów
 
Tomasz Czarnecki Tomasz Czarnecki redaktor naczelny FlotyAutoBiznes autor ma 6 podziękowań
 
#1
Tym razem proponuję temat trochę luźniejszy, ale jakże na czasie. Mamy piękną, białą pogodę i jestem ciekawy Waszych dokonań odnośnie czasu dotarcia do/z pracy w tym tygodniu. Lub też wspaniałych osiągów przemierzając samochodem nasz cudowny kraj.
Zacznę od siebie, choć wyniki nie będą może rekordowe.
- Dziś przejazd z domu do pracy - 2 godziny 10 minut - trasa Poznań-Suchy Las, dystans prawie 14 kilometrów.
Z kolei nasz redakcyjny kolega z Katowic - w miniony poniedziałek wyjechał w samo południe z rodzinnego miasta a do centrum Warszawy dotarł o... północy. Dwie godziny snu na stacji benzynowej, droga powrotna do Katowic i... prosto do pracy, w której był o godzinie 10.30...

Marek Jędra Marek Jędra autor ma 22 podziękowania
 
#2
Ja wyskoczyłem w poniedziałek do Poznania "na chwilę".
Trasa tam i spowrotem około 25 godzin :(
W poniedziałek sam przejazd przez Łódź 5 godzin...
Wczoraj za to spraliżowało Kraków, ale jak już dotarłem do Krakowa przed północą, to udawało się rowijać prędkość 5 km/h.
pozdrawiam, MJ

Adam Błuś Adam Błuś autor ma 23 podziękowania
 
#3
Zapowiadało się tragicznie od czwartku Poznań był zasypany kompletnie. Nasza cała drużyna wyruszyła do Warszawy zapowiadało się tragicznie. Jednak autostrada do Strykowa była w całkiem dobrej kondycji. Dojechaliśmy w pięć godzin.

W całkowite zdumienie wprowadził nas fakt, że do Janek droga była całkiem znośna bez śniegu a jak tylko wjechaliśmy do miasta Warszawy to ulice były pokryte śniegiem.

Pozdrawiam
Adam

Andrzej Lada-Kubala Andrzej Lada-Kubala Irytujący, drażniący, po prostu ja autor ma 20 podziękowań
 
#4
Zapraszam do Mszczonowa, tam pieniądze poszły na wybory więc tej zimy nie będzie odśnieżania. ul. Logistyki zablokowana w czwartek od 24:00 do 9:00 z placu nie wyjechało mi 50 aut

Natomiast Mszczonów --> Łódź pokonywałem dwa razy dziennie i nawet w najgorsze dni droga nie wydłużyła mi się o więcej niż 1 godzinę [co prawda CB okazało się baaaaardzo pomocne i znajomość topografii]

Warszawa fakt nawet podczas drogi na Galę do Janek sucho ale za to od Janek do Victorii lodowisko przykryte śniegiem - gratulacje dla Pani Gronkiewicz za optymalizacje kosztów

Jednak najmniej ciekawie chyba było [przynajmniej dla transportu] w Lublinie, Białym Stoku i Rzeszowie gdzie na rogatkach zawracano samochody

Transport w Polsce zamarł na kilka dni a zaraz za tym magazyny które zapchały się towarem, część operatorów wstrzymało przyjęcia i zaraz po tym kompletacje - opowieści moich znajomych były dość przerażające, opowiadali o braku 60 - 100 samochodów w jednym dniu, jeden z operatorów z zaplanowanych prawie 50 aut podstawił 7 więc łatwo obliczyć poziom realizacji

Wydaje mi się że logistyka nie podniesie się jeszcze z kolan do czwartku
Andrzej Lada-Kubala zmienił treść wpisu 4 grudnia 2010

Adam  Siemion Adam Siemion
 
#5
ul. Puławska w Warszawie + atak zimy = 4 godziny z Piaseczna na lotnisko Okęcie

Wojciech Jakubowski Wojciech Jakubowski autor ma 8 podziękowań
 
#6
Tradycja, tradycja, tradycja.
Czyżby nikt nie spodziewał się zimy w grudniu ?
Na pocieszenie przypominają mi się migawki z USA, gdy tam zima "zaatakuje", auta zalegają pobocza, ulice, chodniki itp. Więc ich też można zaskoczyć i też "nie zdażają".
tak informacyjnie : Bemowo - Ochota ~ 18km.= 2h47min. (nie przekraczając 50tki ;-))

Paweł Kurasz Paweł Kurasz autor ma 2 podziękowania wpis ma 1 podziękowanie
 
#7
Panie Andrzeju potwierdzam, że Mszczonów jest wyjątkowy tej zimy ;) Dojazd do DAMCO czy FM jest doświadczeniem ciekawym i na uwagę zasługuje przede wszystkim widok ślizgających się samochodów ciężarowych na drodze dojazdowej... Ale teraz przynajmniej wiem, co było tego powodem...

Włodzimierz Młodziński Włodzimierz Młodziński autor ma 5 podziękowań
 
#8
Witam Was !
Adam !
Nie rozumię Twojej ironii Warszawa witała Was śniegiem i solą .
Pozdrawiam
Włodek Młodzinski

Marek Jędra Marek Jędra autor ma 22 podziękowania
 
#9
Panowie !
(bo nie widzę Pań...)

Co Wy wiecie o... zabijaniu :)

Ja po moich doświadczeniach śniegowych z samochodem (2-gi post od góry),
postanowiłem przesiąść się na kolej... Po tych doświadczeniach powiem tak: Przejazd samochodem z Krakowa do Poznania w 15 godzin jest całkiem spoko :) :) :) Przynajmniej można zapanować nad temperaturą wnętrza pojazdu :)

Ostatnio popełniłem kilka podróży z PKP'em i wrażeń niestety nie da się prosto opisać na tym Forum... Prosiłem już Adama aby udostępnił możliwość dodawania zdjęć do dyskusji, to wówczas byłbym bardziej wiarygodny... Zapewne uda się to z czasem.

W dużym skrócie opiszę jedynie moją ostatnią podróż na trasie Kraków-Warszawa:
- Zakup biletu: 10 dni (trafiliśmy w reorganizację rozkładu jazdy)
- 4 dni temu otrzymałem bilet i miejscówkę w wagonie numer 9
- Niestety pociąg nie posiadał wagonu numer 9...
- Zaatakowałem zdesperowany WARS aby przynajmniej przez chwilę usiąść
- Kupiłem jajecznicę, parówki, kawę, etc. aby mieć miejscówkę :)
- Po godzinie pojawił się konduktor - zapytałem co z 9-tką...
- Usłyszałem: jaki problem? przecież już jest!
- A jak się pojawiła skoro kiedy pociąg ruszał nie było 9-tki?...
- Zmieniliśmy 8-kę na 9-tkę
- A czy w tej nowej 9-tce jest wolne moje miejsce?
- Wątpię - jest bardzo dużo ludzi - ułyszałem...
- Postanowiłem więc pozostać w WARS'ie, zakrywając szczelnie mój organizm płaszczem, bo temperatura byla raczej poniżej zera... Między wagonami PKP oferowało wartość dodaną w postaci 20 centymetrowych zasp śniegu... Przyjechaliśmy tylko z 40 minutowym opóźnieniem...
W nagrodę czekał nieprzewidywalny organizacją Dworzec Centralny.

To była tylko jedna z moich kilku ostatnich podróży koleją...

Wszystkich serdecznie pozdrawiam, mj
Marek Jędra zmienił treść wpisu 19 grudnia 2010

Aby dyskutować na forum, należy się zalogować.

Zgłoś naruszenie wpisu w dyskusji Jak długo do/z pracy, jak długo po Polsce? Czyli Wasze przygody z atakiem zimy :)

Możesz teraz zgłosić wybrany wpis do moderacji, jeśli uważasz, że narusza regulamin lub zasady dobrego wychowania.
Nasi moderatorzy sprawdzą Twoje zgłoszenie.

Zgłaszany wpis

Powód zgłoszenia