19 grudnia 2010
#9
Panowie !
(bo nie widzę Pań...)
Co Wy wiecie o... zabijaniu :)
Ja po moich doświadczeniach śniegowych z samochodem (2-gi post od góry),
postanowiłem przesiąść się na kolej... Po tych doświadczeniach powiem tak: Przejazd samochodem z Krakowa do Poznania w 15 godzin jest całkiem spoko :) :) :) Przynajmniej można zapanować nad temperaturą wnętrza pojazdu :)
Ostatnio popełniłem kilka podróży z PKP'em i wrażeń niestety nie da się prosto opisać na tym Forum... Prosiłem już Adama aby udostępnił możliwość dodawania zdjęć do dyskusji, to wówczas byłbym bardziej wiarygodny... Zapewne uda się to z czasem.
W dużym skrócie opiszę jedynie moją ostatnią podróż na trasie Kraków-Warszawa:
- Zakup biletu: 10 dni (trafiliśmy w reorganizację rozkładu jazdy)
- 4 dni temu otrzymałem bilet i miejscówkę w wagonie numer 9
- Niestety pociąg nie posiadał wagonu numer 9...
- Zaatakowałem zdesperowany WARS aby przynajmniej przez chwilę usiąść
- Kupiłem jajecznicę, parówki, kawę, etc. aby mieć miejscówkę :)
- Po godzinie pojawił się konduktor - zapytałem co z 9-tką...
- Usłyszałem: jaki problem? przecież już jest!
- A jak się pojawiła skoro kiedy pociąg ruszał nie było 9-tki?...
- Zmieniliśmy 8-kę na 9-tkę
- A czy w tej nowej 9-tce jest wolne moje miejsce?
- Wątpię - jest bardzo dużo ludzi - ułyszałem...
- Postanowiłem więc pozostać w WARS'ie, zakrywając szczelnie mój organizm płaszczem, bo temperatura byla raczej poniżej zera... Między wagonami PKP oferowało wartość dodaną w postaci 20 centymetrowych zasp śniegu... Przyjechaliśmy tylko z 40 minutowym opóźnieniem...
W nagrodę czekał nieprzewidywalny organizacją Dworzec Centralny.
To była tylko jedna z moich kilku ostatnich podróży koleją...
Wszystkich serdecznie pozdrawiam, mj
Marek Jędra
zmienił treść wpisu
19 grudnia 2010