Używasz przeglądarki Internet Explorer 6, która nie jest wspierana nawet przez producenta.
W związku z tym, cześć funkcjonalności serwisu może być dla Ciebie niedostępna.
Radzimy zainstalowanie nowszej wersji Internet Explorera (zobacz tu) lub innej przeglądarki (zobacz tu lub tu).
...

Franczyza we flotach

Dyskusja publiczna  |  6 wpisów  |  5 dyskutantów
 
Tomasz Czarnecki Tomasz Czarnecki redaktor naczelny FlotyAutoBiznes autor ma 6 podziękowań
 
#1
Podpisując umowę o ubezpieczeniach, coraz częściej stosowane są franszyzy - integralne i redukcyjne. Chciałbym spytać jakie rozwiązania stosują Państwa firmy?
Jakiej wysokości są to franszyzy, jakie powodują konsekwencje i czy dane rozwiązania sprawdziły się w Waszych przedsiębiorstwach.
Tomasz Czarnecki zmienił treść wpisu 14 września 2011

Kazimierz Szeligowski Kazimierz Szeligowski
 
#2
W naszej firmie praktykujemy dwojakie rozwiązania:
Tabor własny obejmujący 110 pojazdów - przede wszystkim ciężarowych ubezpieczony jest ze zniesioną franszyzą, natomiast z wynajmu długoterminwego obejmujący 100 samochodów osobowych ubezpieczony jest z franszyza redukcyjna na poziomie 500 pln.

Waldemar Rumiński Waldemar Rumiński autor ma 2 podziękowania wpis ma 1 podziękowanie
 
#3
Trzeba wziąć pod uwagę jaką rolę ma w danej firmie pełnić franszyza redukcyjna.
Po pierwsze ma zmniejszyć wysokość składki ubezpieczeniowej po stronie ubezpieczonego (plus dla firmy)
Po drugie ogranicza zakres ubezpieczenia i jednocześnie odpowiedzialności ze strony Ubezpieczającego (plus dla TU )
Ważne jest to aby korzystając z franszyzy redukcyjnej, wewnętrznie zabezpieczyć się przed negatywnymi skutkami jej zastosowania.
Musi to mieć przede wszystkim odzwierciedlenie w polityce flotowej firmy oraz regulaminach.
Jesli np. dokonujemy franszyzy redukcyjnej z tytułu AC do wysokości 500 zł, należałoby w polityce flotowej zawrzeć element odpowiedzialności pracownika/uzytkownika pojazdu za szkody z tytułu szkody AC (np. parkingowej) do kwoty 500 zł.
Ważne jest również aby pracownik podpisał dokument potwierdzający przyjecie odpowiedzialności i zgodę na potrącenie kwoty franszyzy np. ze swojego wynagrodzenia.
Waldek Rumiński

Jacek Majewski Jacek Majewski autor ma 1 podziękowanie wpis ma 1 podziękowanie
 
#4
Cała nasza flota (80 samochodów) jest od wielu lat w wynajmie długoterminowym. Do pewnego momentu stosowana była jedynie franszyza integralna w wysokości 500 pln i koszty naprawy szkody w wysokości do 500 pln były ponoszone przez firmę. Praktycznie nie wiązało się to z dużym ryzykiem, bo naprawa byle drobiazgu kosztuje sporo więcej.
Od początku tego roku jednak leasingodawca zauwazył, ze mamy wyższy poziom szkodowosci niż zakładany, więc zostaliśmy jako firma postawieni przed wyborem: albo znaczny wzrost składki ubezpieczenia i raty wynajmu, albo wprowadzenie franszyzy integralnej / udziału wlasnego. Zdecydowaliśmy się oczywiście na to drugie rozwiazanie. Jednocześnie zmienilismy politykę samochodową i zapisalismy, że uzytkownik będzie obciązany kosztem udziału własnego w przypadku drugiej i kolejnej szkody spowodowanej przez niego lub "nieznanego" sprawcę w okresie leasingu samochodu.

Tomasz Możdżyński Tomasz Możdżyński autor ma 1 podziękowanie wpis ma 1 podziękowanie
 
#5
REWOLUCJA ubezpieczeniowa wisi w powietrzu.

Przede wszystkim należy się zasatanowić o czym mówimy.
Franszyza integralna to po prostu kwota, do wysokości której ubezpieczyciel nie odpowiada za powstałą szkodę.
Franszyza redukcyjna to kwota, którą ubezpieczyciel potrąca z każdego odszkodowania.

Wszelkie standarodowe rozwiążania zostały już opisane jednak ostatnio spotkałem się z ciekawym rozwiązaniem które wiąże się z dosyć dużym podniesienim fanszyzy integralnej z jednoczesnym zniesienim franszyzy redukcyjnej. Zostało to wymuszone przez podwyżkę cen kosztów ubezpieczenia a rozwiązanie znacznie zmniejsza składkę na ubezpieczenie floty, przy dokłanie prowadzonej szkodowości będzie można bardzo łatwo wyegzekwować koszty poniesione przez firmę na tzw szkodowych użytkowników, firma jednak musi mieć przesunięte środki pieniężne z ubezpieczenia na pokrycie kosztów napraw do wysokości franszyzy integralnje, w końcowym efekcie działania te mogą doprowadzić nawet do zmniejszenia kosztów wcześniej planowo przeznaczonych na ubezpieczenie pojazdów.
Ciekawy jestem jak Wam się podoba to rozwiązanie, być może podacie jeszcze jakieś inne nietypowe rozwiążania, np całkowita rezygnacja z ubezpieczenia AC i przenzaczenie budżetu na finansowanie szkód?

Marek Goszczyński Marek Goszczyński autor ma 1 podziękowanie wpis ma 1 podziękowanie
 
#6
U mnie ze względu na wysoką stawkę ubezpieczenia smaochodów dostawczych zaproponowano tzw. zagregowaną polisę.
Rzecz w tym, iz z należnej kwoty powiedzmy 100.000 pln tworzymy sobie polisę na wysokość 50.000. I naprawiam to wszystko, co do tego czasu się popsuje do limitu tej kwot. Jeśli kwotę przekroczę, mogę podjąć decyzję, czy chę dopłacać pozodtałą część polisy, czy tez pozostałe naprawy biore na własny rachunek. Oczywiście, jak mi się trafi szkoda całkowita na początku biegu polisy, to nieciekawie, ale czasem może dojść do tego, że wyczerpuję limit kwotowy na miesiąc przed końcem polisy i wtedy pozostałe koszta biorę na siebie.
To rozwiązanie działało skutecznie przez kilka lat.

Aby dyskutować na forum, należy się zalogować.

Zgłoś naruszenie wpisu w dyskusji Franczyza we flotach

Możesz teraz zgłosić wybrany wpis do moderacji, jeśli uważasz, że narusza regulamin lub zasady dobrego wychowania.
Nasi moderatorzy sprawdzą Twoje zgłoszenie.

Zgłaszany wpis

Powód zgłoszenia