Jeden z dealerów ostatnio wysnuł ciekawą teorię: flotowcy wprowadzili pewne ograniczenia co do przebiegu kilometrów dla swoich pracowników, bezpośrednio związane z sytuacją cenową na rynku paliw.
Jak jest w przypadku Państwa przedsiębiorstw? A może sami, prywatnie, również mniej jeździcie, bo po wizycie na stacji wyjeżdżacie z pustym portfelem/kartą na debecie?
