Używasz przeglądarki Internet Explorer 6, która nie jest wspierana nawet przez producenta.
W związku z tym, cześć funkcjonalności serwisu może być dla Ciebie niedostępna.
Radzimy zainstalowanie nowszej wersji Internet Explorera (zobacz tu) lub innej przeglądarki (zobacz tu lub tu).
...

Dlaczego FSL jest tak dyskutowany w Polskich flotach

Dyskusja publiczna  |  25 wpisów  |  6 dyskutantów
 
Adam Błuś Adam Błuś autor ma 23 podziękowania wpis ma 1 podziękowanie
 
#1
Witam Szanowne Koleżanki i Szanownych Kolegów,

od lat obserwuje zaciekłą dyskusję w około tematu Full Service Leasing. Często spotykam się ze stronami interesów ( wynajmujący, najemca) które to prezentują listę konfliktowych elementów umów z jednej strony a z drugiej niewłaściwe w świetle umówionego kontraktu wykorzystanie pojazdów. Nie chciałbym aby ten wątek dotyczył problemu czy wynajmować czy nie wynajmować ponieważ to już jest przesądzone. Wynajem pojazdów tak jak wynajem usług logistycznych czy wynajem pracowników sezonowych jest potrzebny. A dlaczego:

1 ściągamy z bilansu poza produkcyjne obciążenia
2 zmniejszamy nadmiar pracy administracyjnej
3 przerzucamy problemy z użytkownikami samochodów na zewnętrzną firmę ( tzn. eliminacja nie potrzebnych konfliktów z użytkownikami aut czyli z naszym zespołem)
4 łatwiejsze planowanie kosztów
5 wykorzystanie podatkowej wiedzy specjalistów

ale jednak są problemy i zapewne będą

spróbujmy więc określić te najbardziej newralgiczne a łatwiej będzie współpracować.

Kawa na ławę - zacznę pierwszy:

Nadmiernie zużyta kierownica za 1500 zł w trzy letnim aucie

Pozdrawiam
Adam
Adam Błuś zmienił treść wpisu 19 listopada 2010

Sławomir Siatka Sławomir Siatka autor ma 4 podziękowania
 
#2
Drugi :)
Ulubione stwierdzenie w zapisach FSL - normatywne zużycie. Co to właściwie jest normatywne (rekomenduję sprecyzowanie zapisów w każdym takim pojawiającym się przypadku).

Michał Krupiński Michał Krupiński autor ma 5 podziękowań
 
#3
Sławomir Siatka (2010-11-19 20:09:34)Drugi :)
A który to ten pierwszy?

Adam Błuś Adam Błuś autor ma 23 podziękowania
 
#4
Panowie proszę debatę między sobą przenieść na inny post. Tutaj proszę tylko o wypowiedzi na temat. A temat brzmi " newralgiczne zapisy w umowach i niekoniecznie zrozumiałe praktyki.
Zajmijmy się grzechami obu stron biznesu.

Pozdrawiam
Adam
Adam Błuś zmienił treść wpisu 20 listopada 2010

Michał Krupiński Michał Krupiński autor ma 5 podziękowań
 
#5
Adam Błuś (2010-11-20 12:51:05)Panowie proszę debatę między sobą przenieść na inny post. Tutaj proszę tylko o wypowiedzi na temat.
Na swoim własnym przykładzie odczułem, że kolega Sławomir może mieć kłopot z interpretacją wpisów innych osób - a raczej tendencję do ich nadinterpretacji.

Dlatego przepraszam, ale jeśli ktoś zaczyna z taką zaczepką, to ja chciałbym teraz dokładnie wiedzieć co oznacza owo "drugi", kto jest ten "pierwszy" i co łączy tego "drugiego" z tym "pierwszym" i dlaczego.

To chyba dobrze wyjaśnić, żeby dalsza dyskusja przebiegła w tonie merytorycznym bez takich personalnych wrzutek jak z tym "drugim".

Sławomir Siatka Sławomir Siatka autor ma 4 podziękowania
 
#6
Pozostawiam to bez komentarza :) treść mówi sama ........

Jarek Kuczyński Jarek Kuczyński autor ma 5 podziękowań
 
#7
No to ja też wrzucę moje trzy groszę do tej dyskusji.
To co mnie osobiście bardzo wkurza w usłudze FSL to swego rodzaju ignorancja pracowników działów technicznych firm CFM, sytuacja:
Mój samochód, obrandowany, dość niestandardowo wyposażony (regały serwisowe na pace), GPS - trafia na serwis z bliżej nieustaloną usterką, dzwonię za 5 godzin do CFM z pytaniem czy wiadomo coś z autem, na co otrzymuję info żebym się nie martwił oni nad wszystkim czuwają, a poza tym dostalem przeciez auto zastępcze. No fakt dostałem ale za moje "specjalistyczne" auto dostawcze dostałem zwykle cywilne auto w segmencie B. No ale czekam. Następnego dnia wykonuję telefon i sytuacja się powtarza - czemu ja sie piekle jak mam auto zastępcze. Następnego dnia znów nic, a powoli kończy się wynajem samochodu zastępczego. Następnego dnia kończy się wynajem auta zastępczego i mój użytkownik wzywany jest do jego zwrócenia w jednym końcu miasta i odebranie sobie drugiego auta już z serwisu w którym stoi nasz samochód (łaskawcy!!!). Użytkownik traci cały jeden dzień na tą operację. Za parę dni gehenna się kończy... o ile serwis nie wyda "niepodważalnego" werdyktu, że samochód był uszkodzony z winy użytkownika.... ale to już zupełnie inna historia

Michał Krupiński Michał Krupiński autor ma 5 podziękowań
 
#8
Jarek Kuczyński (2010-11-22 09:19:01)No to ja też wrzucę moje trzy groszę do tej dyskusji.
To co mnie osobiście bardzo wkurza w usłudze FSL to swego rodzaju ignorancja pracowników działów technicznych firm CFM, sytuacja:

Na czym polega ta ignorancja w tym przypadku - jeśli mógłbym prosić o doprecyzowanie? Bo przyznam się, że po lekturze nie do końca wiem co najbardziej Cię zirytowało w tej sytuacji.

Adam Błuś Adam Błuś autor ma 23 podziękowania
 
#9
Panie Michale bardzo proszę skoncentrować się nad tematem a nie nad tym co autor miał na myśli.

Jarek wyraźnie pisze, że nie mógł się doprosić informacji od osoby która go obsługiwała.

Będę starał się kierować tym wątkiem i go porządkować. Próby dyskusji w innych obszarach będę usuwał.

Dla uporządkowania dyskusji mamy na razie dwa grzechy dostawców usług:

1 zbyt ogólne zapisy o ponad normatywnych zużyciach
2 czas reakcji działu technicznego na złożone zapytanie

a czy pojawią się grzechy klientów flotowych?

Michał Krupiński Michał Krupiński autor ma 5 podziękowań
 
#10
:/

Zapytałem, bo lubię mieć sprawę jasną. Nie mam w zwyczaju dośpiewywać sobie "wersji" jeśli czegoś nie jestem pewien, bo później są właśnie nieporozumienia.

Owszem - domyślam się, że koledze Jarkowi chodzi najpewniej o to, że nie wiedział co dzieje się z samochodem.

Pytanie czy wiedziała to osoba z działu technicznego?
Czy miała po prostu dzwonić do kilka godzin i mówić "jeszcze nic nie wiem"?

Każdy problem ma jakieś głębsze podłoże. Myślałem, że ten wątek ma na celu nie tylko wskazanie problemów, ale i dyskusję na ten temat – czyli gdzieś na końcu próbę dojścia do rozwiązania problemu.

Jeśli jednak to ma być tylko wskazywanie problemów bez próby zastanawiania się nad tym jak problem rozwiązać, to przepraszam.
Faktycznie wtedy nie ma sensu wymiana zdań, czy nawet polemika.

Adam Błuś Adam Błuś autor ma 23 podziękowania
 
#11
Panie Michale nie nam sądzić. Chcemy wskazać punkty zapalne i na ich podstawie określić w jakich obszarach pojawiają się spory które w przyszłości będzie można wyeliminować.

Proszę o konkretne przykłady. Liczę na Pana doświadczenie.

przypominam co już mamy zidentyfikowane:


1 zbyt ogólne zapisy o ponad normatywnych zużyciach
2 czas reakcji działu technicznego na złożone zapytanie

Andrzej Zawistowski Andrzej Zawistowski autor ma 6 podziękowań wpis ma 3 podziękowania
 
#12
"Pasjonująca dyskusja" - chociaż temat b.ciekawy.

Z moje doświadczenia niezadawalający poziom obsługi i wysokie koszty usługi CFM to nasza wina. Najczęściej podchodzimy do teamtu nieprofesjonalnie: niewłaściwe negocjacje, opór dz.floty (obawa o stanowiska), presja dyrekcji (po co wam 4-5 miesięcy: przecież to takie proste.

Nie oczekujmy od CFM dobroczynności. Jeżeli nie jesteśmy przygotowani podczas negocjacji-płacimy za to pózniej, ale nie obwiniajmy za to innych. Tak jak w każdej innej dziedzinie.

Nie możemy rozmawiać z CFM jeżeli jasno nie określimy n/porzeb i polityki samochodowej oraz nie dokonamy SAMI!!! wyboru optymalnej marki modelu itp. Potem zastanawiajmy się jak będzie,y finansować zakupy i jak będziemy zarządzać flotą!!!

Adam - jeszcze jeden ważny element przy każdym outsourcingu: przeniesienie ryzyka na partnera!!!!

Adam Błuś Adam Błuś autor ma 23 podziękowania
 
#13
Dziękuję Andrzeju,

po każdym wpisie będę próbował podsumowania:

grzechy po stronie dostawcy
1 zbyt ogólne zapisy o ponad normatywnych zużyciach
2 czas reakcji działu technicznego na złożone zapytanie


grzechy po stronie odbiorcy

1 niewłaściwe przygotowanie procesu zakupowego,



Zapraszam do dyskusji
Adam

Sławomir Siatka Sławomir Siatka autor ma 4 podziękowania
 
#14
Zastanawiam się czasami po co ktoś się tutaj udziela - bo wypowiedzi są pozbawione zawartości merytorycznych?

A wracając do wypowiedzi Jarka, specjalistyczne samochody sugeruję obejmować specjalnymi zapisami (SLA diagnozy i wykonania naprawy).
W jednej ze swoich umów CFM, w przypadku samochodów specjalnych, przeznaczonych do przewozu osób zagwarantowane miałem 2 samochody klasy B na czas naprawy. To rozwiązało sprawę transportu ale nie całego zaplecza technicznego zamontowanego na "plecach" samochodu.
Sławomir Siatka zmienił treść wpisu 26 listopada 2010

Sławomir Siatka Sławomir Siatka autor ma 4 podziękowania
 
#15
Jak mawiają starzy górale - prawda jest zawsze gdzieś pomiędzy argumentami jednej i drugiej strony sporu.
Kto jest winny temu, że CFM wykorzystuje nieprecyzyjne zapisy?
Gdzie byliśmy podpisując takie a nie inne umowy?
A może ktoś inny je podpisywał i jako flotowcy chcemy pokazać jaka to była zła decyzja?

Czasami warto zrobić rachunek sumienia i zacząć krytykę od samego siebie.

Jarek Kuczyński Jarek Kuczyński autor ma 5 podziękowań
 
#16
Panie Andrzeju,
odnoszac się do Pana wypowiedzi uwazam że ma Pan rację, ale to nie jest takie do końca czarno-białe jak Pan to przedstawia. TAK faktycznie źle przeprowadzony proces zakupowy odbija się potem czkawką, ale z drugiej strony jak mają tego problemu uniknąć firmy, które dopiero zaczynają korzystać z FSL (mają niedoświadczonych zarządców flot) i nie mają doświaczenia z tymi usługami, a co za tym idzie ślepo wierzą w proklienckie nastawienie przedtawicieli CFM i nie znają "kruczków" w umowach?

Dobrze wynegocjowany kontrakt CFM musi być efektem partnerskich negocjacji obu stron zakończonych wspólnym stanowiskiem.

Sławomir Siatka Sławomir Siatka autor ma 4 podziękowania
 
#17
Raczej nie unikniemy wykorzystywania pozycji eksperta względem amatora.

Michał Krupiński Michał Krupiński autor ma 5 podziękowań
 
#18
No i jak przyszło do konkretów, to jakoś mało tych argumentów. :|

Co w jakiś sposób dowodzi mojej prywatnej tezie, że >statystyczny< kierownik floty jest jednym z ostatnich wiarygodnych źródeł o przydatności outsourcingu floty.
Powód? Między kierownikiem floty, a firmą CFM występuje naturalny konflikt interesów.
Dlatego ogólne wrażenie, jak posłuchać "statystycznego" kierownika floty jest takie, że CFMy są do niczego, ale jak przychodzi do konkretów to często argumenty są dość kuriozalne.


Nie zmienia to jednak mojej drugiej prywatnej tezy, że są CFMy i "CFMy".
Czyli są też firmy CFM, które mają kulturę korporacyjną nastawioną na wydojenie jelenia.
Z firm, które stosują taką filozofię prowadzenia biznesu, myślę, że nikt nie będzie zadowolony, choćby negocjował każdy znak interpunkcyjny w umowie.

Dlatego ważne jest doświadczenie, tak tu "wyśmiane" przez jednego z dyskutantów.
I ważne jest jeszcze, żeby dzielić się tym doświadczeniem i robić z niego użytek.
To jedyna metoda, żeby wyeliminować złe praktyki firm CFM

Tomasz Czarnecki Tomasz Czarnecki redaktor naczelny FlotyAutoBiznes autor ma 6 podziękowań
 
#19
Panie Michale. Prośba, by rozszerzył Pan forowaną przez Pana tezę o dzieleniu się doświadczeniem i poda Pan jakieś konkretne przykłady złych działań obu stron. Bo ogólnikowo brzmi ciekawie, a Adam chętnie dorzuci coś więcej do swojego "koszyczka" :)))

Jarek Kuczyński Jarek Kuczyński autor ma 5 podziękowań
 
#20
Panie Michale
nie szukając podtekstów w tym co Pan napisał musze przyznać że w mojej opini zaprezentował Pan zdanie, które było aktualne jakieś 5 lat temu. Wtedy to była taka dziwna nagonka że CFM zwolni Fleet Managera. W tej chwili nawet przedstawiciele CFMów głośno mówią, że Fleet Manager we flocie jest potrzebny.

I jeszcze jedno (nie powinienem tego pisac, ale nie moge się oprzeć) w jednej z innych dyskusji na temat CFMów napisal pan że nie powinno się wrzucać wszystkich CFMów do jednego worka... itd, a teraz używa Pan sformułowania "statystyczny" kierownik floty!?!?!

Aby dyskutować na forum, należy się zalogować.

Poprzednia 1 2 Następna

Zgłoś naruszenie wpisu w dyskusji Dlaczego FSL jest tak dyskutowany w Polskich flotach

Możesz teraz zgłosić wybrany wpis do moderacji, jeśli uważasz, że narusza regulamin lub zasady dobrego wychowania.
Nasi moderatorzy sprawdzą Twoje zgłoszenie.

Zgłaszany wpis

Powód zgłoszenia