10 listopada 2010
#12
Witam wszystkich, ja osobiście uważam, że problemy z alkoholem na drogach, problemy z nadmiernym łamaniem przepisów przez kierowców są skutkami zbyt niskich mandatów nakładanych przez policję. Z perspektywy młodego kierowcy gwarantuję, że 89% młodych ludzi nie przekona żadne szkolenie, żadne mądre słowo instruktora, a nawet żadna ogólnokrajowa akcja. Jedyne co może przekonać to surowa kara pieniężna, która poważnie uszczupli niski budżet kierowcy. Nie ma się co oszukiwać, taryfikator mandatowy policji jest śmieszny. Stawki mandatów są tak niskie, że wg mnie wręcz ośmieszają policjanta, który je wystawia.
Co do rozmawiania przez tel. w aucie, uważam że handlowiec zarabiający 3 tys, po otrzymaniu mandatu 1500 zł za rozmowę podczas jazdy na pewno następnym razem 3 razy zastanowi się nad rozmową w aucie. 2 kontrole policji i traci całą pensję.
W innych państwach Europy mandaty są b. wysokie, bezpieczeństwo jest większe, jest mniej wypadków śmiertelnych i to są realne i dobre efekty.
Wg mnie rozważanie tematu edukacji kierowców w celu polepszenia bezpieczeństwa powinien być tylko dodatkiem, który bez zwiększenia cen mandatów nic nie da.