Używasz przeglądarki Internet Explorer 6, która nie jest wspierana nawet przez producenta.
W związku z tym, cześć funkcjonalności serwisu może być dla Ciebie niedostępna.
Radzimy zainstalowanie nowszej wersji Internet Explorera (zobacz tu) lub innej przeglądarki (zobacz tu lub tu).
...

Czasem lepiej nie walczyć

12 sierpnia 2010   Janusz Cymer, Jacek Gęga, Kancelaria Prawna „Kurier”
Czasem lepiej nie walczyć Nie tylko wysokość odszkodowania, ale również możliwość ewentualnego kontynuowania sporu w sądzie zależą od sposobu zakończenia postępowania odszkodowawczego zależy. Wpływ na to czy sprawa szybko znajdzie swój finał, ma także sama procedura jej finalizacji.
 

Sposób na dochodzenie swoich roszczeń poprzez złożenie powództwa sądowego to jedyna możliwa droga, gdy towarzystwo ubezpieczeniowe nie ma woli do polubownego zakończenia sporu i permanentnie odmawia wypłaty należnego odszkodowania. Sprawę w postępowaniu sądowym możemy rozpocząć, jeśli TU w sposób wyraźny odpisze nam w kolejnej odpowiedzi, że sprawa z ich punktu widzenia uległa zakończeniu. Niniejsza deklaracja jest ostateczna i dalszych roszczeń można dochodzić na drodze sądowej. Tu drobna uwaga - od tego momentu należy liczyć bieg przedawnienia.

Postępowanie intencyjne

Towarzystwo ubezpieczeniowe ogłasza rozstrzygnięcie w postaci decyzji, ale nie jest to decyzja w rozumieniu prawnym i nie można jej zaskarżyć. Wydaje ją ekspozytura lub tzw. centrum likwidacyjne, a odwołać się od niej można do oddziału okręgowego. To postępowanie intencyjne, co oznacza, że możemy wznowić sprawę, jeżeli nie upłynął termin przedawnienia. TU musi wydać decyzję do 30 dni od zgłoszenia szkody lub 14 dni od usunięcia wątpliwości.

Ten 14-dniowy termin daje TU możliwość przeciągania sprawy. Teoretycznie sprawę dotyczącą OC należy zakończyć w ciągu maksymalnie 90 dni (oprócz spraw o wyłudzenie odszkodowania, zgłoszonych w prokuraturze). Niekiedy sprawa ciągnie się przez pół roku, rok, a nawet dłużej. Niestety, taką procedurę należy przeprowadzić, aby mieć komplet dokumentów do potencjalnego procesu lub ugody. Kiedy procedura jest zbyt długa, można napisać skargę do Rzecznika Ubezpieczonych, zarządu towarzystwa, ale niewiele to daje. Takie działanie ma sens dopiero, jeżeli sprawa oprze się o sąd.

Obniżenie odszkodowania

Zanim do tego dojdzie, istnieje alternatywa zawarcia ugody z towarzystwem. Ugoda skutkuje obniżeniem odszkodowania i rezygnacją z dalszych roszczeń. Tym samym zamyka dalszą drogę sporu w procesie cywilnym. Zawiera dużo precyzyjnych klauzul, dlatego lepiej przed podpisaniem dokumentów skorzystać z pomocy specjalisty, który odpowiednio wspomoże nasze działania. Kwotę wypłacaną przez TU uzgadniają obie strony sporu, tak więc umiejętność negocjacji i targowania się jest bardzo istotna.

Fot. Fotolia

 

Zalecamy kończenie sporu poprzez ugodę, zwłaszcza gdy postępowanie komplikuje się lub trudno ustalić stan faktyczny. Koszty i długotrwałość procesów sądowych również przemawiają za takim rozwiązaniem. W razie niepowodzenia można skierować sprawę do sądu i spróbować zawrzeć ugodę sądową. Natomiast jeżeli okoliczności sprzyjają, bardzo ciekawą alternatywą jest wdanie się w spór sądowy i oczekiwanie na wyrok.
Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Regulaminie Korzystania z Serwisu.

Komentarze

27 sierpnia 2010
Interesujące sformułowanie "...bardzo ciekawą alternatywą jest wdaneie sie w spór sądowy i oczekiwanie na wyrok".

Aby komentować, musisz się zalogować.